Nie chcą połączenia szkół
Protesty rodziców wywołała zapowiedź połączenia szkoły podstawowej z gimnazjum i liceum. Taki pomysł na reformowanie oświaty mają władze Rucianego Nidy.
Zdaniem samorządowców połączenie szkół pozwoli na zaoszczędzenie kilkaset tysięcy złotych. Jednak do rodziców ten argument nie przemawia. Mówią, że najważniejsze jest dobro dzieci. Z kolei pedagodzy uważają, że to działania polityczne zmierzające do obsadzenia dwóch nowych stanowisk, które powstałyby dzięki połączeniu szkół.
Rodzice o szkołę w takiej postaci jak teraz zamierzają walczyć do końca i stąd poszukiwanie sprzymierzeńców np. w osobach parlamentarzystów. Jak powiedzieli Radiu Olsztyn najważniejsze jest dla nich dobro dziecka a sytuacja gdy do jednej szkoły uczęszcza 6 latek i 19 latek jest nie do zaakceptowania. Do dyspozycji wszystkich dzieci byłby tylko jeden bibliotekarz, opiekun w świetlicy, a niektóre zajęcia odbywałyby się w różnych budynkach.
Tymczasem władze gminy tłumaczą, że chodzi tylko o ekonomię a dzięki połączeniu szkół w gminnej kasie pozostanie 350 tysięcy złotych. Nauczyciele nie stracą pracy a maluchy i tak mają kontakt ze starszymi dziećmi i młodzieżą choćby w gimbusach – przekonywał wiceburmistrz Zdzisław Stecka. (tekiel/as)