Adwokat od „trumien na kółkach” trafił do zakładu karnego
Łódzki prawnik Paweł K., znany jako adwokat „od trumien na kółkach”, trafił do Zakładu Karnego w Hrubieszowie. Dzień wcześniej mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu pod Hrubieszowem w województwie lubelskim, gdzie się ukrywał.
Jak przekazali policjanci, 46-latek był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych – nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym. – Został już przewieziony do Zakładu Karnego w Hrubieszowie – przekazała nadkomisarz Anna Kamola z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Paweł K. przebywa obecnie w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie i po zakończeniu czynności wstępnych stanie przed komisją penitencjarną w tej jednostce. To ona oceni, do jakiego rodzaju i typu zakładu karnego powinien on zostać skierowany. Dopiero po tej ocenie zapadnie decyzja, czy osadzony pozostanie w Hrubieszowie, czy zostanie przetransportowany do innej jednostki
– powiedziała ppłk Arleta Pęconek, rzecznik prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.
Rzecznik prasowa wyjaśniła, że wyznaczając miejsce odbywania kary przez osobę osadzoną, komisja penitencjarna bierze pod uwagę między innymi płeć, wiek, odbywane wcześniej kary oraz czy osadzony jest recydywistą.
Bierze się pod uwagę także stopień demoralizacji osadzonego, jego stan zdrowia, kwestie bezpieczeństwa, ale także kwestie bliskości rodziny
– powiedziała Pęconek.
Co zatem stanie się ze złożonym przez Pawła K. wnioskiem, by mógł on odbywać karę więzienia w domu, w systemie nadzoru elektronicznego? Wyjaśnił to rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi.
Złożony w naszym sądzie wniosek o nadzór elektroniczny musi poczekać na uregulowanie sytuacji skazanego, bowiem właściwym dla jego rozpoznania będzie teraz sąd penitencjarny w miejscu, w którym skazany będzie odbywał karę
– poinformował sędzia Grzegorz Gała.
Przypomnijmy, Paweł K. znany jako adwokat od „trumien na kółkach”, w marcu tego roku został skazany prawomocnym wyrokiem na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku na drodze z Barczewa do Jezioran, w którym zginęły dwie kobiety.
Sąd Rejonowy w Olsztynie, który prowadził jego proces, zlecił policji osadzenie go w zakładzie karnym, ale adwokata nie było w miejscu zamieszkania, dlatego poszukiwano go listem gończym. Wczoraj został zatrzymany i trafił do więzienia.
Autor: W. Chromy/PAP
Redakcja: M. Rutynowski


























