Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna
Mroźna zima nie pokonała kleszczy. Naukowcy i leśnicy apelują o ostrożność
Mroźna zima nie wymroziła warmińsko-mazurskich kleszczy. Tak wynika z obserwacji leśników oraz badań terenowych prowadzonych regularnie przez naukowców z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Choć ostatnie miesiące – inaczej niż w poprzednich latach – przyniosły silne mrozy, eksperci nie zauważyli, by pajęczaków było mniej. W województwie warmińsko-mazurskim ich populacja od lat systematycznie rośnie.
Wynika to z naszych warunków przyrodniczych: dużej liczby lasów, jezior i terenów podmokłych oraz wysokiej wilgotności. To środowisko, które kleszcze po prostu uwielbiają
– mówił Adam Pietrzak z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie.
Prof. UWM Małgorzata Dmitryjuk, prodziekan Wydziału Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, zaznaczyła, że mroźne zimy teoretycznie mogłyby nieco zmniejszyć populację kleszczy, ale musiałoby być ich kilka z rzędu i to ostrzejszych niż tegoroczna.
Jest to oczywiście możliwe pod warunkiem, że zima będzie długa, mrozy będą rzędu minus 20, minus 30 stopni i nie będzie pokrywy śnieżnej, która stanowi dla kleszczy swoistą ciepłą kołderkę
– przyznała prof. Dmitryjuk, dodając, że tegoroczna zima – choć wydawała się ciężka – tych warunków nie spełniła.
Kleszcze od lat można spotkać nie tylko w lasach, ale również w parkach i na skwerach, zwłaszcza w miejscach wilgotnych i zacienionych. Dlatego wybierając się na spacer, warto zadbać o odpowiedni ubiór.
Przede wszystkim pamiętajmy, by zakładać odzież zakrywającą ciało, czyli długie spodnie i pełne buty. Najlepiej sprawdzą się jasne ubrania, na których łatwiej zauważyć kleszcza. Unikajmy też wysokiej trawy i zarośli
– radził Adam Pietrzak. Specjaliści zalecają również stosowanie preparatów odstraszających kleszcze.
Jeśli chcemy uchronić się przed zakażeniem boreliozą, kluczowe jest szybkie usunięcie pasożyta ze skóry.
Krętki Borrelia bytują w jelitach kleszczy. Potrzeba czasu – około doby lub dwóch – by przeszły do ślinianek pajęczaka. Jeżeli kleszcza usuniemy szybko, nie zarazimy się tą chorobą
– podkreśliła prof. Dmitryjuk.
Z badań prowadzonych w poprzednich latach przez olsztyńskich naukowców wynika, że boreliozę przenosi około 20 procent kleszczy w regionie.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: M. Rutynowski




























