Konsolidacja czy przejęcie długów? Posłuchaj Jeden na Jednego
W Olsztynie narasta spór wokół planu połączenia trzech dużych placówek medycznych. Samorządowcy z opozycji obawiają się, że konsolidacja jest w rzeczywistości mechanizmem przejęcia długów. Pomysłodawcy uważają, że konsolidacja polepszy jakość świadczonych usług.
Projekt utworzenia jednego „megaszpitala” klinicznego poprzez połączenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego (WSS), Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego (USK) i Miejskiego Szpitala Zespolonego (MSZ) jest promowany jako klucz do pozyskania miliardowych dotacji na modernizację bazy medycznej.
Krytycy zarzucają jednak zarządowi województwa brak analiz i konsultacji – mówiła w audycji Jeden na Jednego radna sejmiku z ramienia PiS Bogusława Orzechowska.
Jeden pięknie prosperujący wojewódzki szpital, który ma naprawdę świetne dochody i dwa szpitale, które mają w tej chwili zadłużenie
– komentowała radna.
Wicemarszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Sylwia Jaskulska (PSL), odparła zarzuty i podkreśliła, że celem jest wyłącznie dobro pacjenta i utworzenie nowoczesnego ośrodka.
Chciałabym powiedzieć, że mieszkańcy regionu zasłużyli na szpital z prawdziwego zdarzenia. Żeby to był szpital nie na miarę XXI wieku, ale nawet XXII
– powiedziała wicemarszałek.
Marszałek Jaskulska przekonuje, że tylko konsolidacja pozwoli na pozyskanie niezbędnych środków i zapewnienie pacjentom kompleksowej opieki. Opozycja domaga się natomiast większej transparentności w procesie decyzyjnym.
Radna Bogusława Orzechowska, zwróciła uwagę na konieczność utrzymania placówek, lecz skrytykowała sposoby zarządzania kryzysem.
Rozwiązania, które były przyjęte w ostatnim czasie, czyli likwidacja pewnych oddziałów, niczego nie przyniosła. W Ostródzie zlikwidowano oddział położniczo-ginekologiczny i oddział noworodkowy. I co z tego?
– przekazała.
Sylwia Jaskulska zidentyfikowała kluczowy problem finansowy, który pogłębia kryzys. To luka między wycenami świadczeń zdrowotnych przez NFZ a realnymi kosztami operacyjnymi.
Koszty wzrastają, a wyceny też pozostają na stałym poziomie. Wiemy też o tym, że kliniki biorą jakieś lukratywne zabiegi kardiochirurgiczne, a resztę leczymy w szpitalach publicznych
– powiedziała.
Obie rozmówczynie są zgodne co do konieczności utrzymywania opieki na poziomie powiatowym, jednak podkreślają, że bez systemowej naprawy i dopasowania wycen procedur przez NFZ do realnych kosztów operacyjnych, kryzys będzie się pogłębiał.
Posłuchaj audycji
Autor: M. Lewiński
Redakcja: P. Jaguszewski



























