Poseł Chojecki o programie SAFE: rząd chce go dopchnąć kolanem
Rozłam w Polsce 2050 oraz kontrowersje wokół unijnego programu SAFE to główne tematy rozmowy Wojciecha Chromego w posłem Prawa i Sprawiedliwości Arturem Chojeckim. Parlamentarzysta ostrzegał przed „makiawelicznymi działaniami” premiera Donalda Tuska.
W środę Polska 2050 straciła połowę klubu w Sejmie na rzecz nowo powstałego ugrupowania parlamentarnego o nazwie Centrum. Artur Chojecki określił to jako scenariusz łatwy do przewidzenia. Według posła PiS kryzys ugrupowania założonego przez Szymona Hołownię był nieunikniony od momentu jego rezygnacji z przewodnictwa w partii.
To kolejny twór na scenie politycznej, który stanie się taką jednosezonową partią polityczną. Donald Tusk, wiedząc, że ma problem z tym, żeby samodzielnie pozyskać większość społeczeństwa, powinien był wymyślić takie ugrupowanie, które będąc rzekomo w kontrze do wszystkich, jednocześnie na końcu okaże się jego koalicjantem i tak się de facto stało
– powiedział polityk.
Poseł odniósł się także do programu SAFE, w ramach którego Polska ma otrzymać 44 miliardy euro nisko oprocentowanej pożyczki na obronność. Choć resort dyplomacji i rząd przekonują, że to historyczna szansa na modernizację armii, Prawo i Sprawiedliwość patrzy na te środki z ogromnym dystansem. Chojecki porównał mechanizm SAFE do kredytów frankowych, wyliczając zagrożenia związane z 70-letnim okresem spłaty oraz niejasną warunkowością, którą może narzucić Komisja Europejska.
Ten scenariusz jest bardzo realny i bardzo niebezpieczny, bo to jest igranie z bezpieczeństwem Polski. Mocny nacisk na to, żeby SAFE wprowadzić, jakby dopchnąć kolanem – tak wyglądało procedowanie tej ustawy. Jest to makiawelicznym działaniem Donalda Tuska
– dodał.
Zdaniem parlamentarzysty rząd odrzucił kluczowe poprawki PiS, które miały gwarantować, że 80% środków trafi realnie do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Chojecki skrytykował również tempo prac nad ustawą, którą określił mianem „toksycznego kredytu”, którego spłata obciąży kolejne pokolenia Polaków aż do 2070 roku.
W rozmowie pojawił się także wątek międzynarodowy – inauguracja Rady Pokoju prezydenta Donalda Trumpa w Waszyngtonie. Udział w tym wydarzeniu Marcina Przydacza, szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Chojecki uznał za właściwy krok, podkreślając rolę USA jako jedynego gwaranta bezpieczeństwa Zachodu.
Poseł zaznaczył jednak, że w obecnej sytuacji politycznej obecność przedstawiciela prezydenta Karola Nawrockiego musi mieć charakter obserwacyjny ze względu na brak spójności stanowisk rządu i głowy państwa. – Powinniśmy uczestniczyć i zaznaczyć swoją obecność w projektach, które prowadzi nasz największy sojusznik i jedyne mocarstwo gwarantujące bezpieczeństwo światu zachodniemu – podkreślił Chojecki.
Posłuchaj rozmowy Wojciecha Chromego
Redakcja: M. Rutynowski





























