Olsztyn, Aktualności, Giżycko, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Sąd złagodził wyrok. Były policjant zapowiada walkę o uniewinnienie
Sąd złagodził wyrok dla byłego policjanta z Giżycka, który podczas interwencji w 2021 roku śmiertelnie postrzelił awanturującego się mężczyznę i ranił policjantkę. Były funkcjonariusz nie zgadza się z orzeczeniem i zapowiada dalszą walkę o uniewinnienie.
Sąd Okręgowy w Olsztynie, po rozprawie apelacyjnej, złagodził wyrok sądu pierwszej instancji – z jednego roku do 8 miesięcy pozbawienia wolności, w zawieszeniu nie na trzy, lecz na dwa lata. Ośmioletni zakaz pracy w służbach został skrócony do pięciu lat.
Sąd uznał, że używając broni, policjant nie naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czterech innych osób przebywających w mieszkaniu podczas interwencji. Natomiast działając w obronie koniecznej, funkcjonariusz przekroczył swoje uprawnienia. – Użycie broni było niewspółmierne do sytuacji – uzasadniał sędzia Karol Radaszkiewicz.
W obawie o swoje dobro, gdy ktoś narusza pana nietykalność, sięga pan po broń i w ten sposób próbuje go powstrzymać. Działa pan w taki sposób, że kula trafia w sam środek piersi. Oddaje pan strzał, który nie daje żadnych szans na przeżycie. Nie sposób nie uznać, że jest to zachowanie przekraczające granice obrony koniecznej
– powiedział sędzia.
Były już policjant Mateusz Czaplicki uważa, że wyrok skazujący jest dla niego krzywdzący.
Cały czas uważam, że jestem niewinny. Uzasadnienie sądu pokazuje tylko, jak bardzo ci ludzie są oderwani od rzeczywistości i jak niewiele wiedzą o pracy policji. Całość zarzutów i wyroku opierają wyłącznie na opinii biegłego – emerytowanego żołnierza, który ani jednego dnia nie spędził w policji. Od początku twierdziłem, że działałem zgodnie z przepisami. Nie mam do siebie żadnych pretensji
– mówił.
Z uzasadnieniem sądu nie zgadza się także Rafał Bielecki, przewodniczący Warmińsko-Mazurskiego Związku Zawodowego Policyjna Solidarność, który jest również policyjnym instruktorem.
Jest to rażąca niesprawiedliwość. Niesprawiedliwość w sytuacji, gdy duszony policjant ostatkiem sił dobywa broni i oddaje strzał, by nie dopuścić do tego, aby napastnik przejął tę broń. Wtedy, uważam, że mielibyśmy rozszerzone zabójstwo. Policjant bronił swojego życia i innych osób obecnych na miejscu interwencji, a został skazany jak bandyta
– powiedział.
Rafał Bielecki dodał, że to nie koniec tej sprawy, ponieważ dotyczy ona wszystkich funkcjonariuszy.
Bronimy nie tylko Mateusza, ale wszystkich funkcjonariuszy. Przygotowujemy się do szerokiej kampanii mediacyjnej, ponieważ nie ma zgody na to, by policjant bał się używać środków przymusu bezpośredniego
– tłumaczył.
Mateusz Czaplicki zapowiedział, że zamierza dalej walczyć o udowodnienie swojej niewinności.
A szerzej do tego tematu wrócimy w audycji Śliska Sprawa w najbliższy wtorek o 17:15.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: W. Chromy
Redakcja: A. Niebojewska
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Zabił wujka partnerki i ranił kobietę. Sąd w Olsztynie wydał wyrok
-
Odroczono wyrok ws. śmiertelnego postrzelenia podczas policyjnej interwencji
-
Mecenas od „trumien na kółkach” chce uniknąć więzienia. Złożył już stosowny wniosek
-
Fałszywe nagranie w internecie. Były burmistrz Lidzbarka wygrał w sądzie






























