Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 13 °C pogoda dziś
JUTRO: 16 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Senatorowie pojechali do Odessy bez zgody marszałka

Jerzy Wcisła. Fot. K. Pakulnicki

Senatorowie Platformy Obywatelskiej pojechali do Odessy na własną rękę i nie mieli jego zgody na wyjazd – mówi marszałek Senatu.

Wczoraj proukraińscy aktywiści zablokowali senatorów Jerzego Wcisłę z Elbląga i Jana Rulewskiego z Bydgoszczy w hotelu i nie dopuścili do spotkania z rodzinami ofiar zamieszek sprzed dwóch lat.

Marszałek Stanisław Karczewski mówi, że o wyjeździe i incydencie dowiedział się z mediów. – Wyjechali na swój rachunek i odpowiadają zarówno za przebieg wizyty, jak i za osoby, które zwróciły się do senatorów – powiedział marszałek Karczewski.

Marszałek dodał, że parlamentarzyści pominęli obowiązujące procedury. Senatorowie wszystkie wyjazdy zagraniczne powinni konsultować z biurem spraw zagranicznych i uzyskać zgodę od marszałka. Zgody takiej panom senatorom nie wydawałem – stwierdził marszałek Karczewski.

W spotkaniu miał uczestniczyć także polityk związany z polską prorosyjską partią Zmiana, Janusz Niedźwiecki, który według senatora Rulewskiego pełnił funkcję organizacyjną i tłumacza. To on w Polsce zwrócił się do polityków PO z propozycją wyjazdu na Ukrainę. Szefa partii Zmiana Mateusza Piskorskiego w maju aresztowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mówi się o jego działaniach na rzecz Rosji.

Polskim senatorom udało się dziś (14 lipca) spotkać z matkami ofiar zamieszek z 2 maja 2014 roku na Ukrainie. Wczoraj nie było to możliwe, bo przez kilka godzin hotel w Odessie, w którym przebywali senatorzy Jerzy Wcisła z Elbląga i Jan Rulewski z Bydgoszczy, był blokowany przez aktywistów z tzw. „Automajdanu”. Ukraińcy nie chcieli dopuści do spotkania parlamentarzystów z kobietami. Dziś to się udało, ale spotkanie zostało przerwane.

Na spotkanie przyszły dwie kobiety, których synowie zginęli podczas zamieszek dwa lata temu. Jak mówił senator Wcisła, matki dokładnie zrelacjonowały, jak zginęli ich synowie a nawet kto jest odpowiedzialny za ich śmierć. Kobiety żaliły się, że mimo dowodów, nawet nagrania wideo nikt nie poniósł do tej pory żadnej odpowiedzialności. Spotkanie zostało przerwana, gdy pojawiły się pogłoski, że pod hotel mają wrócić członkowie Automajdanu.

Natychmiast matki odwieziono z hotelu do domów. Polscy politycy sprawą chcą zainteresować Parlament Europejski. Wieczorem senatorowie przylatują do Polski.

Przypomnijmy, że wczoraj (13 lipca) senatorowie byli przetrzymywani w hotelu w Odessie. Mieli spotkać się z przedstawicielkami Rady Matek ofiar z 2 maja 2014 r. i odebrać od nich petycję. Przeciwni temu byli bojówkarze, którzy blokowali wyjście z budynku.

– Przyszli do naszego pokoju i powiedzieli, że nie chcą dopuścić do rozmów. Ich zdaniem przedstawiciele Rady Matek ofiar z 2 maja to partia opozycyjna, z którą się nie zgadzają. Jednak możemy robić, co chcemy, bo na Ukrainie szanuje się wolność słowa, a my chcieliśmy tylko rozmawiać – relacjonuje Jerzy Wcisła

00:00 / 00:00

– Bojówkarze chcieli uczestniczyć w spotkaniu z przedstawicielkami Rady Matek i zaproponowali otwarte obrady. Nie zgodziliśmy się na to, ale może będziemy mogli rozmawiać z nimi w przyszłości – dodaje Jerzy Wcisła

00:00 / 00:00

Po spotkaniu, przedstawiciele Automajdanu przestali blokować hotel.

2 maja 2014 roku w wyniku brutalnych działań radykałów zostało zamordowanych w Odessie 48 cywilów. Wielu z nich spalono żywcem. Wydarzenie to było największą tragedią w historii Odessy po II wojnie światowej. Do tej pory winni nie stanęli przed sądem i nie zapadły żadne wyroki. Z tego powodu „Rada Matek 2 maja 2014” cyklicznie zaprasza gości z zagranicy, aby ta sprawa doczekała się należytego wyjaśnienia i zamknięcia.

 

(kan/kpias/as)

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Ukraina, Jerzy Wcisła
Miron Sycz: członkowie organizacji kresowych podpisali sfałszowany list

O fałszowanie historii i antypolskie działania oskarżają wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego przedstawiciele Federacji Organizacji Kresowych z Warmii i Mazur. W liście do marszałka województwa Gustawa Brzezina żądają...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV