Noc, w której huczało całe miasto. 80. rocznica starcia z sowieckimi żołnierzami
Rozpoczęło się od sprowokowanej przez pijanych czerwonoarmistów utarczki w sklepie, która przerodziła się w krwawą strzelaninę. Mija 80 lat od wydarzeń z 15 stycznia 1946 roku w Ostródzie.
Tego dnia wieczorem grupa sowieckich żołnierzy zaczepiła w sklepie polskiego kolejarza. Ten, okradziony z pieniędzy, płaszcza i butelki wódki, wezwał na pomoc funkcjonariuszy Służby Ochrony Kolei. Padły strzały. Wkrótce do walki włączyli się inni czerwonoarmiści, a po stronie polskiej m.in. funkcjonariusze milicji, Urzędu Bezpieczeństwa i żołnierze. – Tu już mówimy o regularnej walce. Całe miasto huczało od strzałów – powiedział, pochodzący z Ostródy, historyk Michał Ostapiuk.
Tu już mówimy o regularnej walce. Całe miasto huczy od strzałów. Jest noc. Kilkudziesięciu ludzi strzela do siebie. W zburzonym, zrujnowanym, zasypanym śniegiem mieście musiał to być iście filmowy widok
– mówił.
W wyniku kilkugodzinnej strzelaniny w Ostródzie zginęło dwóch polskich kolejarzy i pięciu sowieckich żołnierzy, wśród nich oficer. Co ciekawe: mimo surowości ówczesnego prawa, uczestniczący w zajściu Polacy otrzymali zadziwiająco niskie wyroki. Tylko jeden spędził w więzieniu 10 lat, inni wyszli na wolność jeszcze w 1946 roku.
Szczegółowo o wydarzeniach z 15 stycznia w Ostródzie opowiemy w audycji Bliżej Dziejów w piątek po godzinie 19.00.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: M. Sochacki
Redakcja: M. Rutynowski

























