Nadwyżki po świętach? Lodówki społeczne czekają na darczyńców

Fot. Lidzbark / Facebook
Niezjedzone potrawy nie muszą trafiać do kosza. W wielu miastach regionu działają lodówki społeczne, które pozwalają podzielić się jedzeniem z potrzebującymi.
Po każdych świętach w wielu domach zostaje sporo jedzenia, często nawet nietkniętego. Jeśli nie jesteśmy w stanie go wykorzystać, warto podzielić się nim z innymi. Taką możliwość dają lodówki społeczne, które działają w całym regionie, także w zachodniej części Warmii i Mazur.
Z lodówek społecznych można skorzystać między innymi w Iławie. W mieście nad Jeziorakiem funkcjonują dwa takie punkty. Pierwszy znajduje się przy tzw. czerwonym kościele w ścisłym centrum, drugi w pobliżu domu kultury przy ulicy Skłodowskiej-Curie.
Korzystając z lodówek społecznych, należy pamiętać o podstawowych zasadach. Produkty powinny być szczelnie zapakowane i odpowiednio opisane. Informacja pozostawiona przez darczyńcę musi zawierać datę przygotowania potrawy oraz termin jej przydatności do spożycia. Nie wolno zostawiać żywności nieświeżej ani przeterminowanej.
Z roku na rok lodówki społeczne cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Wynika to między innymi z rosnących kosztów życia i trudniejszej sytuacji wielu osób. Coraz więcej mieszkańców korzysta z takiego wsparcia nie tylko od święta, ale także na co dzień.
Podobne inicjatywy działają również w innych miastach zachodniej części regionu. W Nowym Mieście Lubawskim lodówka społeczna znajduje się przy ulicy Kościelnej, natomiast w Działdowie przy ulicy Zientary-Malewskiej.
W Olsztynie nadwyżki jedzenia można zostawić w lodówkach społecznych, m.in. przy siedzibie Banku Żywności przy ul. Kotańskiego oraz przy parafii Chrystusa Króla na Zatorzu. Warto pamiętać jednak o odpowiednim zapakowaniu oraz oznaczeniu produktów.
Autor: J. Sulecki/ P. Jaguszewski
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

























