OPZZ chce wyższej płacy minimalnej: to realna i potrzebna podwyżka
Gościem Porannych Pytań Radia Olsztyn był Jarosław Szunejko, przewodniczący Rady Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Rozmowa dotyczyła m.in. postulatów związków zawodowych dotyczących wzrostu wynagrodzeń, sytuacji pracowników „budżetówki” oraz zwolnień grupowych w zakładzie IKEA Industry w Wielbarku.
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych wspólnie z innymi centralami związkowymi postuluje podniesienie płacy minimalnej w 2027 roku do 5200 zł brutto. Jak podkreślił przewodniczący Rady OPZZ Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jarosław Szunejko, jest to odpowiedź na rosnące koszty życia i spadek siły nabywczej wynagrodzeń.
To wynika z tego, co się dzieje na rynku, jak spada siła nabywcza naszych wynagrodzeń, więc jak najbardziej ta kwota jest realna i potrzebna. Do tego dochodzi kwestia inflacji. Rząd podchodzi do tego zupełnie inaczej niż my i planuje inflację na poziomie 2,5 proc. Naszym zdaniem jest to wartość mocno niedoszacowana. Nasze oczekiwania są nieco wyższe
– powiedział.
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych domaga się także wzrostu wynagrodzeń w budżetówce o minimum 15 proc., a w całej gospodarce o 11 proc. Jarosław Szunejko komentował na antenie Radia Olsztyn, że rozmowy dotyczące ustalenia poziomu wynagrodzeń w sferze budżetowej trwają od lat.
To są kwoty realne i konieczne, które tak naprawdę są w zasięgu rządu. Jeśli chodzi o gospodarkę, to dotyczy to spółek, przedsiębiorstw, natomiast jeśli chodzi o sferę budżetową, to tu rząd będzie miał naprawdę sporo do powiedzenia. W to wchodzi również waloryzacja emerytur i rent
– przekazał.
W rozmowie poruszono też kwestię zwolnień grupowych w zakładzie IKEA Industry w Wielbarku. Pracę straci około 250 osób, głównie z powodu spadku zamówień, w tym z rynku amerykańskiego. Związkowcy zapowiadają wsparcie dla zwalnianych pracowników.
Za wiele tutaj zrobić nie można, natomiast walczymy o to, żeby pracownicy dostali w tym momencie jak najlepsze odprawy i zadośćuczynienie z tytułu odejścia. Sytuacja w regionie nie jest łatwa, bo wiemy jaki jest rynek pracy w okolicach Wielbarka i mamy tu kłopot. Jesteśmy zatroskani o los tych ludzi, ich rodzin. Mamy nadzieję, że po uspokojeniu się sytuacji geopolitycznej to się zmieni i ci ludzie będą mieli możliwość powrotu do pracy
– dodał przewodniczący.
Posłuchaj rozmowy Wojeciecha Chromego
Autor: W. Chromy
Redakcja: P. Jaguszewski


























