Krutek wrócił na Mazury. Bocian-celebryta nabiera sił po długiej podróży
Bocian Krutek, zwiastun wiosny, już w Krutyni na Mazurach. Bociek jest wycieńczony i przebywa na obserwacji w Ośrodku Okresowej Rehabilitacji Bocianów. Ten ptak-celebryta stał się znany dzięki monitorowaniu jego tras migracji za pomocą nadajnika GPS.
Ostatni sygnał z nadajnika zarejestrowano w niedzielę w okolicach Ostrowi Mazowieckiej. Stamtąd już tylko 150 km dzieliło go od gniazda w Krutyni. Jednak ptak mógł w ogóle nie dolecieć do domu.
Ostatni etap podróży Krutka był dość nietypowy. Bocian został znaleziony przy jednej z dróg w miejscowości Jedwabno. Nasi strażnicy pojechali na miejsce i przewieźli go do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni, gdzie nabiera sił. Spędzi kilka dni na obserwacji – być może w piątek wróci na swoje gniazdo.
– potwierdza Krzysztof Wittbrodt, dyrektor w Mazurskim Parku Krajobrazowym, na terenie którego znajduje się gniazdo Krutka.
Bociana ratował m.in. Sebastian Młynarczyk z Jedwabna.
Zobaczyłem do chodzącego po ulicy. Widać było, że jest zmęczony. Kawałkami mięsa zwabiłem go na podwórko, znajomi pomogli mi go złapać. Zjadł, napił się, zaczął chyba odzyskiwać siły, bo szykował się do lotu. Jednak końcówkę swojej podróży pokonał samochodem razem ze strażnikami z parku krajobrazowego
– powiedział pan Sebastian.
Bocian jako pisklę trafił z okolic Kętrzyna do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni w 2014 roku. Został tam odchowany, zaobrączkowany i wypuszczony na wolność. Od tego czasu Krutek – bo takie imię otrzymał od nazwy miejscowości – co roku wraca do swojego gniazda w Krutyni.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska





























