Aktualności, Aplikacja mobilna
Koniec poszukiwań zaginionej turystki z Warszawy
Zastępy policjantów i strażaków szukały 61-letniej turystki z Warszawy, która późnym wieczorem w samej piżamie wyszła z domku letniskowego na Mazurach.
Kobieta ma kłopoty z pamięcią. Nie zabrała ze sobą telefonu ani dokumentów. Wraz z mężem wypoczywała w Karwicy w gminie Ruciane-Nida. Gdy mąż spał, około 22.00, wyszła nagle z domku letniskowego.
Okazało się, że 61-latka ma poważne kłopoty z pamięcią i grozi jej niebezpieczeństwo – relacjonuje starszy aspirant Rafał Jackowski z biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji.
Sytuacja była trudna, bo zaginionej trzeba było szukać po rozległych terenach Puszczy Piskiej. W poszukiwaniach brali udział policjanci i strażacy z KP PSP w Piszu oraz OSP w Rucianem-Nidzie. Po godzinach intensywnych poszukiwań, policyjny patrol odnalazł 61-letnią kobietę. Znajdowała się 4 km od miejsca wypoczynku
– mówi Jackowski.
Kobieta nie wymagała pomocy lekarskiej. Nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego odeszła tak daleko od domu. Policjanci przekazali ją pod opiekę mężowi.
Autor: B. Gajlewska
Redakcja: M. Rutynowski