Czy zwykli Rosjanie mają już dosyć wojny w Ukrainie?
Czy zwykli Rosjanie mają już dosyć wojny w Ukrainie? Czy ich bunt jest możliwy? Na ekrany kin wchodzi nominowany do Oscara dokument „Pan nikt kontra Putin”, w którym oglądamy postępującą militaryzację rosyjskiego społeczeństwa. Ma ona miejsce już w szkołach podstawowych. O filmie, ale też o sytuacji w Rosji i wojnie w Ukrainie Łukasz Adamski rozmawia z ekspertem ds. wschodnich Tomaszem Piechalem.
„Pan nikt kontra Putin” Davida Borensteina i Pashy Talankina dostał właśnie nominację do Oscara dla najlepszego filmu dokumentalnego. W opisie dystrybutora czytamy, że to „film pokazujący propagandę i codzienne życie w Rosji. Pasza, nauczyciel w małym miasteczku na Uralu, pracuje w swojej dawnej szkole i filmuje życie jej uczniów jako kronikarz. Jego gabinet jest azylem dla punków, buntowników i wszystkich, którzy pragną wolności. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji w Ukrainie i wprowadzeniu patriotycznej polityki, szkoły zostają zmilitaryzowane. Pasza dokumentuje wojskowy dryl, deklaracje lojalności i rosnący strach. Najwięcej mówią reakcje nastolatków – ukradkowe, pełne lęku spojrzenia, czy moment pożegnania przyjaciół wcielonych do wojska. Gdy rok szkolny dobiega końca, Pasza wie, że Karabasz nie jest już jego miejscem…”.
Co film mówi nam o współczesnej Rosji? Czy jest szansa, że więcej zwykłych Rosjan zbuntuje się, jak Pasza? O tym rozmawiamy z ekspertem ds. wschodnich.
Tomasz Piechal, autor podcastu „Szkice Wschodnie”. W latach 2020-2022 dyrektor kanału TVP Dokument. Wcześniej analityk w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia i dziennikarz działu Opinie w „Super Expressie”. Od roku 2022 kierownik Działu Programowego Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego.
Autor: Ł. Adamski
Redakcja: M. Rutynowski





























