Półtonowe zagrożenie na drogach. Coraz więcej wypadków z łosiami
Zderzenia samochodów z łosiami stają się coraz większym problemem na drogach północnej i wschodniej Polski. Wypadki z udziałem tych zwierząt często kończą się tragicznie, ponieważ dorosły łoś może ważyć nawet pół tony.
Według danych każdego roku w takich zdarzeniach ginie około 20 osób, a ponad 300 zostaje rannych. Nadleśniczy Nadleśnictwa Olsztyn Paweł Artych podkreślił, że kierowcy często nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakie niesie zderzenie z łosiem.
Pamiętajmy, że łoś ma długie nogi, czyli tak zwane badyle. W momencie, gdy samochód na niego najeżdża, wtedy automatycznie przednią częścią samochodu podcinamy mu nogi. Wtedy z całym impetem łoś wpada nam do środka przez szybę. Pamiętajmy, że łoś nie ustępuje z drogi. To my musimy przede wszystkim zwolnić
– powiedział.
W Polsce od 2001 roku obowiązuje moratorium na odstrzał łosi. Ich populacja sięga obecnie nawet 60 tysięcy sztuk.
Polski Związek Łowiecki nie jest zainteresowany zdjęciem moratorium z łosia i powrotem do polowań. Jeżeli to by nastąpiło, to automatycznie przechodzą na nas wszystkie dobrodziejstwa inwentarza. Oznacza to, że musimy wtedy zapłacić szkody łowieckie z własnej kieszeni, bo Państwo w żaden sposób nie dotuje Polskiego Związku Łowieckiego
– powiedział Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej.
Tylko w maju tego roku doszło do kolejnych zderzeń z łosiem, między innymi na trasie S7 i w okolicach Ełku.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: P. Jaguszewski



























