Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Warmia i Mazury się wyludniają. Najwięcej młodych wyjeżdża z regionu

Warmia i Mazury tracą mieszkańców, szczególnie młodych. Dane statystyczne pokazują, że wielu z nich po studiach wybiera życie i pracę w innych regionach kraju.
Wiele miejscowości mierzy się z problemem wyludniania. Jak powiedziała kierownik Urzędu Statystycznego w Olsztynie Joanna Balcerzak, województwo warmińsko-mazurskie znajduje się na piątym miejscu od końca wśród regionów, w których spadek liczby ludności jest najbardziej dotkliwy. Gorzej jest w województwach: opolskim, podlaskim, śląskim i świętokrzyskim.
Według danych z końca 2024 roku na Warmii i Mazurach mieszka niemal 1 milion 350 tysięcy osób. W porównaniu z 2010 rokiem liczba mieszkańców regionu zmniejszyła się o ponad 7 procent.
Jednym z najważniejszych zjawisk wpływających na sytuację demograficzną jest ujemny przyrost naturalny. Liczba urodzeń jest mniejsza niż liczba zgonów. Problemem jest również migracja młodych ludzi.
W regionie największy spadek liczby mieszkańców dotyczy osób w wieku 18–24 lata. W Polsce wyniósł on 35,7 procent, natomiast w województwie warmińsko-mazurskim jest jeszcze większy, bo sięga 38,6 procent
– powiedziała kierownik Urzędu Statystycznego w Olsztynie Joanna Balcerzak.
Niepokojące jest także saldo migracji między województwami, szczególnie w grupie osób w wieku 24–35 lat, czyli młodych ludzi po studiach, którzy podejmują decyzję, czy zostać w regionie, czy wyjechać.
Mało optymistycznie wygląda saldo migracji między województwami w grupie wiekowej 24–35 lat, wśród osób po studiach, które decydują o swojej przyszłości. Z województwa warmińsko-mazurskiego więcej osób wyjeżdża na stałe. W 2024 roku saldo migracji wyniosło 1501, czyli o tyle więcej osób wyjechało, niż zameldowało się na stałe
– dodała Joanna Balcerzak.
Wyższe ujemne saldo migracji w tej kategorii wiekowej notują w Polsce jedynie województwa lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie.
Samorządy od lat próbują zatrzymać młodych mieszkańców. Jednym z pomysłów jest poprawa dostępności komunikacyjnej. Wicestarosta bartoszycki Paweł Wójcik zauważył, że ważnym elementem takich działań są starania o przywrócenie połączeń kolejowych z Bartoszyc do Dobrego Miasta, a dalej do Olsztyna. Choć życie w Bartoszycach jest tańsze, brakuje tam pracy. Godzina podróży pociągiem do stolicy regionu mogłaby ułatwić mieszkańcom łączenie życia w mniejszym mieście z pracą w Olsztynie.
Inny kierunek działań wybrano w powiecie nowomiejskim, gdzie postawiono na rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie szybkiego internetu światłowodowego, który jest dziś podstawową infrastrukturą dla pracy, edukacji i życia społecznego.
Jak podkreślił starosta nowomiejski Edward Żuralski, dostęp do nowoczesnej sieci internetowej może być jednym z czynników zachęcających młodych ludzi do pozostania w regionie.
Przyczyn wyludniania Warmii i Mazur szuka także samorząd województwa. Urząd marszałkowski rozpoczął badanie ankietowe wśród mieszkańców. W ankiecie pojawiają się pytania o to, co trzeba zmienić, aby młodzi ludzie chcieli wiązać swoją przyszłość z regionem. Dotyczą one m.in. rynku pracy, warunków życia, możliwości rozwoju zawodowego oraz czynników, które mogą skłonić młodych do pozostania na Warmii i Mazurach.
Jak stwierdził Robert Turlej z zarządu województwa, wyniki badania mają pomóc w lepszym dopasowaniu działań samorządu do potrzeb młodych mieszkańców. Samorząd liczy, że rozwój infrastruktury, lepsze dopasowanie rynku pracy i tworzenie nowych możliwości zawodowych sprawią, że mniej osób będzie decydować się na wyjazd z regionu. Głosy zbierane będą do 22 marca.
Posłuchaj relacji Kingi Grabowskiej
Autor: K. Grabowska
Redakcja: P. Jaguszewski / B. Świerkowska-Chromy
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Jednym ubywa, innym przybywa. Co zrobić, by zatrzymać odpływ ludności z miast?
-
Alarmujące dane dotyczące rozwodów. Warmińsko-Mazurskie w czołówce kraju
-
Partia Razem apeluje o racjonalną politykę migracyjną i solidarność społeczną
-
Warmińsko-Mazurskie się wyludnia. Gminy tracą nawet połowę mieszkańców
























