Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Trzy tony śmieci zniknęły z Łyny. Wielkie sprzątanie w Brąswałdzie
Ponad 100 worków wypełnionych po brzegi plastikowymi i szklanymi butelkami, zużyte opony, puste pojemniki po farbie, zbędny sprzęt AGD – to tylko niewielka część odpadów, które zalegały wzdłuż Łyny w okolicach elektrowni wodnej w Brąswałdzie.
Kilkudziesięciu wolontariuszy porządkowało brzegi rzeki na odcinku jednego kilometra, włączając się w ogólnopolską akcję społeczną „Operacja Czysta Rzeka”.
Witold Jankowski, mieszkaniec Brąswałdu, jednym tchem wyliczał odpady, na które natrafił w rzece.
Przede wszystkim butelki plastikowe i szklane, styropian. Trafiła się nawet stara sieć rybacka, mnóstwo kapsli, piłeczki tenisowe, nakrętki do słoików oraz stary sprzęt wędkarski
– podsumował.
Adam Tomaszewski, prezes jednostki OSP w Brąswałdzie, oszacował ilość śmieci wyłowionych z Łyny.
Zebraliśmy około trzech ton odpadów i to tylko z kilometrowego odcinka. Na początku brakowało nam wolontariuszy, ale gdy zaczęliśmy się nawzajem mobilizować, akcja szybko ruszyła
– powiedział.
Działania wolontariuszy wspierali strażacy ochotnicy z OSP w Brąswałdzie. Ubrani w specjalne skafandry zbierali odpady z dna Łyny. Jednym z nich był strażak Tomasz Tarnowski.
Użyliśmy specjalnych skafandrów, przeznaczonych do ratowania ludzi. Możemy w nich wejść do wody nawet wtedy, gdy temperatura powietrza spada do minus 20 stopni Celsjusza. Dziś sprzątaliśmy tam, gdzie „piechurzy” nie mogli dotrzeć – głównie przeczesywaliśmy brzegi Łyny od strony wody
– dodał.
„Operacja Czysta Rzeka” to pierwsza w historii akcja społecznego sprzątania rzek oraz terenów zielonych. Biorą w niej udział lokalne społeczności, samorządy i turyści. Podczas ubiegłorocznej edycji na Warmii i Mazurach zorganizowano ponad sto lokalnych akcji, w które zaangażowało się ponad 3 tysiące osób. Efekty były imponujące – z brzegów rzek i jezior zniknęło ponad 54 tony odpadów.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: A. Niebojewska
































