Tężnie poza OBO. Przewodniczący rady miasta przegrał z procedurami
Pomysł budowy tężni solankowej w Olsztynie, zgłoszony do budżetu obywatelskiego, odpadł jeszcze przed rozpoczęciem głosowania. I to pomimo tego, że jego autorem jest przewodniczący Rady Miasta Olsztyna. Zadecydowały względy merytoryczne – według urzędników projekt jest niemożliwy do zrealizowania w ciągu jednego roku.
Łukasz Łukaszewski, radny rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej i przewodniczący rady miasta, zgłosił pomysł do Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego. Dotyczył on budowy tężni solankowej w parku Nagórki-Jaroty. Jednak wniosek odpadł – i to jeszcze przed rozpoczęciem głosowania w OBO. Powód? Według urzędników tężnia nie może zostać wybudowana w ciągu jednego roku. Łukasz Łukaszewski twierdzi, że nie do końca zgadza się z decyzją, ale ją przyjmuje.
Mamy wiele przykładów z całej Polski, że samorządy były w stanie wykonać takie inwestycje w ciągu roku, pół roku czy kilku miesięcy. Jest to pomysł, który funkcjonuje w mieście od wielu lat. Mieszkańcy bardzo chcieli, by w Olsztynie powstała tężnia
– powiedział.
Patryk Pulikowski z Urzędu Miasta Olsztyna tłumaczył, że wszystkie pomysły składane do budżetu obywatelskiego są oceniane według tych samych zasad, niezależnie od tego, kto je zgłasza.
Projekty muszą wpisywać się w katalog zadań własnych samorządu. Muszą być możliwe do zrealizowania w części budżetu miasta przeznaczonej na budżet obywatelski, a także wykonalne w ciągu jednego roku
– mówił.
Co na to inni radni? Przemysław Bałdyga z opozycyjnego klubu Prawo i Sprawiedliwość uważa, że urzędnicy postąpili zgodnie z zasadami.
Jak widać na tym przykładzie, również radni mogą mieć problem z podołaniem tej procedurze. Myślę, że otworzy to drogę do kolejnych rozmów na temat samej procedury. Widzimy jednak, że zespół opiniujący OBO – mimo pozycji samego wnioskodawcy – nie ugiął się
– podkreślił.
Radny niezależny Mirosław Arczak uważa natomiast, że radni w ogóle nie powinni mieć możliwości zgłaszania wniosków do budżetu obywatelskiego.
Sytuacja, w której przewodniczący jest wnioskodawcą, jest po prostu wadliwa. Dla mnie – mówię to od samego początku – jest wręcz patologiczna. My, którzy kontrolujemy działania urzędników i określamy budżet, nie powinniśmy składać projektów do OBO
– zaznaczył.
Co roku z przyczyn merytorycznych odpada kilkadziesiąt pomysłów zgłaszanych do Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Niebojewska


























