Staniszewski rusza do Czech
Zbigniew Staniszewski wraca do zaciętej rywalizacji w mistrzostwach Europy strefy centralnej (FIA CEZ) w rallycrossie. Już w najbliższy weekend najlepsi kierowcy cyklu zmierzą się na czeskim torze w Sedlcanach, gdzie olsztyński kierowca będzie bronił pozycji lidera na terytorium swojego największego rywala.
Po rozegraniu dwóch dotychczasowych rund, reprezentant Olsztyna znajduje się w doskonałej dyspozycji. Staniszewski pewnie przewodzi klasyfikacji generalnej cyklu, wyprzedzając o 18 punktów swojego najgroźniejszego przeciwnika – czeskiego kierowcę, Alesa Fucika. To właśnie ten polsko-czeski pojedynek będzie bez wątpienia główną ozdobą nadchodzącego rajdowego weekendu.
Do rywalizacji u naszych południowych sąsiadów Staniszewski przystąpi w swoim sprawdzonym Fordzie Fieście w pełnej specyfikacji Supercar. Cel polskiego zespołu jest jasny: pojechać bezbłędnie, wywalczyć kolejne cenne „oczka” do klasyfikacji i maksymalnie zwiększyć dystans punktowy nad wiceliderem.
Zadanie nie będzie jednak proste, ponieważ arena najbliższych zmagań to absolutna domena czeskiego rywala, o czym doskonale wie sam Staniszewski. – To rodzimy tor Alesa Fucika. Tam się wychował i zna go jak własną kieszeń – przyznaje olsztyński kierowca, oceniając szanse rywala. Jednocześnie pozostaje jednak optymistą. – Znam ten tor nieźle, bo startowałem tam wiele razy – podkreślił.
Posłuchaj wypowiedzi
Redakcja: Ł. Sadlak






























