Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Radio Elbląg, Regiony
Koniec anonimowych treści AI? Rząd wprowadza nowe obowiązki oznaczania
Odróżnienie prawdy od fikcji stało się praktycznie niewykonalne, i to nie tylko w Prima Aprilis. Powodem jest skokowy rozwój narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję.
Rząd przyjął we wtorek (31 marca) projekt ustawy o wykorzystaniu systemów sztucznej inteligencji. Jednym z głównych punktów jest obowiązek wyraźnego oznaczania, że jakaś treść została stworzona przy wykorzystaniu AI. Eksperci od dłuższego czasu przekonywali, że zalew mediów społecznościowych przez filmy kreowane przy pomocy sztucznej inteligencji to coraz większy problem, zwłaszcza, że coraz trudniej odróżnić je od rzeczywistości. Do tego rzadko kiedy są oznaczane jako wytwór AI, dlatego świetnie nadają się do rozpowszechniania dezinformacji.
Gdybyśmy mieli taką treść oznaczoną, to już bym nam coś mówiło. Na ten moment to tagowanie w mediach społecznościowych nie działa tak, jak powinno i z tego względu jesteśmy bardziej narażeni. To jest jedno z większych zagrożeń
– mówiła Izabela Jarka, kierowniczka zespołu szybkiego reagowania i wykrywania dezinformacji w Państwowym Instytucie Badawczym NASK.
Eksperci podkreślają, że jeszcze około dwóch lat temu dawało się „na oko” stwierdzić, czy film opublikowany w sieci był wygenerowany przy pomocy AI. Wtedy specjaliści radzili zwracać uwagę np. na nienaturalnie gładką skórę, liczbę palców u rąk, nienaturalne ruchy czy losowo rozmieszczone elementy wystroju pomieszczeń. Jednak już w roku ubiegłym stało się to dużo trudniejsze, a w tym momencie jest praktycznie niemożliwe. Do tego media społecznościowe są wręcz zalewane treściami wygenerowanymi przez AI.
Nie mogę wierzyć, że to, co widzę, jest prawdziwe. Kiedy widzę jakąś sekwencję, jakiś film, kiedy dzieje się coś nieprawdopodobnego, to najpierw zastanawiam się ze znajomymi, czy to prawda. Prawdopodobnie będzie tak, że będziemy mieli do czynienia ze stałym trendem, że te treści będą przedstawiały nieistniejące treści i nieistniejące produkty
– powiedział doktor habilitowany Miłosz Babecki z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM.
Rządowy projekt, oprócz obowiązku oznaczania treści wygenerowanych przez AI, zawiera także zapisy o stworzeniu publicznego rejestru systemów sztucznej inteligencji, które zostały ukarane lub wycofane z użytku.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Dezinformacja w sieci. Marcin Kostecki: nawet politycy powielają fake newsy
-
Dezinformacja w social mediach. Jak sztuczna inteligencja pomaga oszustom?
-
ZBK w Elblągu reaguje na anonimowe wpisy w sieci. Sprawa trafiła do prokuratury
-
Fałszywe nagranie w internecie. Były burmistrz Lidzbarka wygrał w sądzie


























