Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Służby wciąż walczą z nielegalnymi wysypiskami. Pomagają monitoring i fotopułapki
Odpady budowlane, przepracowany olej silnikowy, zużyte części samochodowe, opony czy stare meble. W Olsztynie regularnie powraca problem nielegalnego podrzucania śmieci.
Jak się okazuje, trafiają one do miasta nawet z sąsiednich gmin. Komendant Straży Miejskiej w Olsztynie Jarosław Lipiński podkreśla jednak, że dzięki działaniom służb miejskich, wyposażonych w odpowiedni sprzęt, skala procederu znacząco się zmniejszyła.
Wykorzystujemy monitoring, kamery przenośne i fotopułapki. Nasi strażnicy każdego roku kontrolują właścicieli nieruchomości – sprawdzają, czy mają odpowiednie pojemniki, a prowadzący działalność gospodarczą, czy posiadają właściwe umowy na wywóz odpadów
– powiedział komendant.
Nieco mniej powodów do zadowolenia mają leśnicy. Adam Pietrzak, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie, wymienia szokujące przypadki podrzucania do lasów odpadów, których utylizacja wymaga specjalnych procedur.
To na przykład kilkaset martwych kur wyrzuconych do lasu czy kilkaset litrów odpadów chemicznych pozostawionych tam z premedytacją. Kilka lat temu ktoś wyrzucił do lasu 15 tysięcy zgniłych kurzych jaj
– wyliczył.
Straż miejska przypomina, że za nielegalne podrzucanie odpadów grozi grzywna od 500 do 5 000 złotych. Jeśli sprawa trafi do sądu, kara może być znacznie wyższa.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: A. Niebojewska
Złapany dzięki fotopułapce. Mężczyzna musi posprzątać porzucone odpady
Lasy pełne odpadów. Na ich sprzątanie leśnicy wydają miliony




























