Witaj w klubie
O tym, że Wojtek chciałby poczuć wiatr we włosach i jeździć motocyklem słyszałem od dawna. Kolega z którym wspólnie co piątek ślizgamy się na trudnych tematach – mowa o Wojtku Chromym, już raz zrealizował swój pomysł na posiadanie jednośladu. Jednak BMW które posiadał przez chwilę, w ogóle nie spełniło oczekiwań „Chromasa” i tak jak szybko nabył tak też i szybko sprzedał maszynę.
Celował w tę samą półkę co i ja, wertując ogłoszenia w poszukiwaniu motocykla spod znaku krzyczącego orła. Trochę pomagałem, nawet raz wspólnie oglądaliśmy jedną maszynę. Na oglądaniu jednak tylko się skończyło a moment uchwycenia sterów H-D powoli odsuwał się na bliżej nieokreśloną przyszłość. No i nadszedł ten dzień. Zajechałem akurat do olsztyńskiego warsztatu Pitera ( bohatera jednego z poprzednich felietonów) a tam stał sobie skromnie HD Spotster 1200, filuterie mrugając do mnie reflektorem. Jak się okazało do kupienia. Telefon do Wojtka.
Wojtek szybko podejmuje decyzję a dzień później dzwoni rozpromieniony „Lechu ja się urodziłem na tym motocyklu!”. Kilka dni później na parkingu pod radiem pojawia się kolejny Harley a „Chromas” dumnie wypina pierś obleczoną w oryginalną koszulkę HD. Na koniec mały bilans, Harley $$$, ubezpieczenie Harley`a $$$, uśmiech na twarzy Wojtka bezcenny. Szerokiej drogi kolego.





























