W hołdzie niewinnym. Działdowo upamiętniło ofiary totalitaryzmów
Po raz szósty 18 stycznia obchodzony był Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach. Wojewódzkie uroczystości odbyły się, jak co roku, w Działdowie.
Miejsce obchodów nie jest przypadkowe, o czym przypomniał burmistrz Działdowa Grzegorz Mrowiński.
To tu w czasie II wojny światowej utworzono jeden z pierwszych na Warmii i Mazurach niemieckich hitlerowskich obozów zagłady, który po zajęciu Działdowa przez Armię Czerwoną zamieniono na nakazowo rozdzielczy obóz NKWD. Spotykamy się tutaj, by upamiętnić nie tylko ofiary działdowskich obozów
– powiedział burmistrz.
Uroczystość na terenie dawnego obozu KL Soldau ma na celu upamiętnić wszystkie niewinne ofiary jednego z najtragiczniejszych okresów w historii ludzkości. Są to ofiary zarówno hitlerowskich Niemiec, jak i sowieckiej Rosji, co podkreślił wicewojewoda warmińsko-mazurski Mateusz Szauer.
Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński przy okazji tegorocznych uroczystości przypomniał, że wolność nie została dana Polsce raz na zawsze. – Niech to będzie ostrzeżenie dla nas wszystkich, że niewiele trzeba, żeby pokój i spokój się zakończył – podsumował.
Zenon Gajewski, prezes Stowarzyszenia Pamięć i Tożsamość oraz historyk zwrócił uwagę na okrucieństwo ideologii nazistowskiej, która poniżała inne narody, zwłaszcza Polaków.
Musimy pamiętać o tym dlatego, że naród polski był szczególnie prześladowany w założeniach Hitlera. Oni uważali siebie za najwyższą rasę – aryjską rasę panów. Nas, Polaków, uważali dosłownie za bydło
– dodał.
Zdaniem części historyków, w czasie wojny oraz bezpośrednio po jej zakończeniu, w Działdowie mogło zginąć nawet 30 tysięcy więźniów.
Posłuchaj relacji Jana Suleckiego
Fot. J. Sulecki
Autor: J. Sulecki
Redakcja: M. Rutynowski



































