Olsztyn, Elbląg, Ełk, Bartoszyce, Braniewo, Działdowo, Aktualności, Giżycko, Gołdap, Iława, Kętrzyn, Lidzbark Warm., Mrągowo, Radio Elbląg, Nidzica, Nowe Miasto Lub., Olecko, Ostróda, Pisz, Szczytno, Węgorzewo, Region, Regiony
Stagnacja czy przełom? Eksperci o przyszłości cen mieszkań
Czy jesteśmy skazani na ciągłe wzrosty cen mieszkań? Według pośredników i naukowców sytuacja na rynku jest bardzo niejednoznaczna. A Polacy mają po prostu dość wysokich cen.
Z raportu firmy Nieruchomości-Online wynika jednoznacznie – jesteśmy przerażeni cenami mieszkań. 71 procent badanych twierdzi, że mało kto może sobie pozwolić na kupno mieszkania lub domu. 83 procent uważa, że ceny są już bardzo wysokie. Pośrednicy zajmujący się rynkiem wtórnym zauważają zaś trwającą od kilku miesięcy stagnację – także w Olsztynie.
To jest rynek klienta kupującego – kupujący decyduje właściwie o wszystkim, ma w czym wybierać, bo tych ofert sprzedaży jest dosyć sporo. Ceny są jak najbardziej do negocjacji, więc ci, którzy mogą się wstrzymać, jeszcze wstrzymują się i czekają
– powiedziała Katarzyna Łaciak z Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Pośredników. To powoduje, że w trakcie negocjacji można obniżyć cenę o mniej więcej 10 procent.
Wciąż jest jednak drogo. W stolicy Warmii i Mazur nowe mieszkania oscylują w granicach 10 tysięcy złotych za metr kwadratowy, używane – przynajmniej na początku negocjacji – to ponad 8 tysięcy złotych za metr. Mimo wszystko na całym rynku nieruchomości w Polsce pojawiają się sygnały mówiące o stagnacji.
Rynek w Polsce podzielił się na dwa segmenty: miast-liderów, takich jak Warszawa czy Kraków, oraz miast mniejszych, takich jak nasz Olsztyn. Widzimy, że w tych dużych miastach ceny powoli wchodzą w fazę stagnacji, natomiast w małych miastach są wciąż w fazie wzrostowej
– ocenia profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego Mirosław Bełej.
Co dalej? Z jednej strony widać argumenty za tym, by ceny już nie rosły – przede wszystkim dlatego, że są już bardzo wysokie. Ale z drugiej strony – są też argumenty przemawiające za tym, że znów zacznie rosnąć popyt: to coraz lepsze zarobki oraz spadające koszty kredytu.
Większość wskaźników idzie naprawdę na bardzo dobre poziomy. Inflacja spadła, Rada Polityki Pieniężnej obniża już od jakiegoś czasu stopy. Absolutnie to jest widoczne jako czynnik propopytowy, który w efekcie może zwiększyć ceny
– mówi profesor Bełej.
Alternatywą dla kupna mieszkania jest jego najem. Na rynku najmu wydaje się panować stabilizacja. W Olsztynie – choć liczba mieszkań na wynajem jest mniejsza, niż np. w Warszawie – to oferta wydaje się być dopasowana do potrzeb rynku. Tak sytuację ocenia doktor Arkadiusz Derkacz z Narodowego Banku Polskiego.
W Olsztynie czy województwie warmińsko-mazurskim wskaźnik możliwości najmu pokazuje, że tutaj możliwość najmu jest słabsza w porównaniu z pozostałymi województwami. Natomiast w Olsztynie ja nie obserwuję jakichś zatorów w poszukiwaniu ofert. Więc to, że mamy mniejszą ofertę liczbowo, nominalnie, to wcale nie oznacza, że mamy gorszą sytuację, niż np. w Warszawie
– powiedział.
Jednak z powodów społecznych i psychologicznych najem wciąż cieszy się mniejszą popularnością, niż zakup mieszkania.
My Polacy strasznie jesteśmy przywiązani do własności. I to też rodzi pewien asumpt do tego, że mogą te ceny rosnąć. Z naszych ankiet wynika, że ludzie bardziej boją się utraty domu, niż zdrowia
– zwraca uwagę profesor Małgorzata Renigier-Biłozor z UWM. To według ekspertów kolejny argument za tym, że nie należy oczekiwać gwałtownych spadków cen mieszkań.
Czy będą rosły w nieskończoność i czy kupno nieruchomości zawsze będzie najlepszą inwestycją? Tu pojawiają się wątpliwości, bo w dłuższej perspektywie może dojść do głosu demografia. A tu trendy są niezmienne – rodzi się coraz mniej dzieci, czyli przyszłych klientów chętnych do kupna mieszkania.
Ta młodzież nasza, pokolenie Z i jeszcze młodsze, za chwilę będzie miało po trzy nieruchomości na głowę – po babci, po rodzicach. Bo jest coraz mniej dzieci, w związku z tym za chwilę rzeczywiście nadpodaż będzie ogromna. Tylko kwestia – jakich nieruchomości
– dodała profesor Małgorzata Renigier-Biłozor.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Niebojewska
























