Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Koniec marzeń o rewitalizacji „Komina”. Miasto sprzeda dawną dyskotekę

Dawny „Komin” przy ulicy Knosały. Fot. A. Piedziewicz
Olsztyński ratusz rezygnuje z planów odrestaurowania dawnej dyskoteki przy ulicy Knosały. Straszący od prawie 20 lat pustostan ma zostać wystawiony na sprzedaż.
Czasy świetności budynku przypadały na przełom XX i XXI wieku. Działała tu duża i bardzo popularna dyskoteka, w której odbywały się także koncerty. Mieszkańcy w średnim wieku wciąż pamiętają tłumy i muzykę, młodsi – już niekoniecznie. W obecnym stanie obiekt budzi raczej przygnębienie.
Na dyskoteki tu chodziłam, a teraz coś by tu mogło być. Może muzeum, może dyskoteka dla ludzi w moim wieku?
– zastanawiała się jedna z mieszkanek.
Oczywiście, że kojarzę ten budynek, bywałam tu. A teraz przykro, mogłoby tu miasto coś zorganizować
– dodała inna olsztynianka.
Historia miejsca jest jednak znacznie dłuższa. Budynek wielokrotnie zmieniał właściciela i przeznaczenie, a jego dzieje sięgają końca XIX wieku.
Był tam tartak, fabryka opakowań drewnianych, przez pewien czas młyn. Przed wojną dwa razy się palił i był odbudowywany. Po wojnie mieściła się tam siedziba Społem, straż pożarna również użytkowała te obiekty. Obiekt został przebudowany pod koniec XX wieku, ale wciąż jest to budynek z lat 1931–32. Wiem też, że była to siedziba największej w kraju dyskoteki, przynajmniej tak się reklamowała
– przypomniał olsztyński historyk-regionalista Rafał Bentkowski.
Dyskoteka zakończyła działalność w 2005 roku. Przez dwa kolejne lata działała tam restauracja, a później dawny „Komin” stał się jednym z najbardziej znanych olsztyńskich pustostanów. Miasto próbowało obiekt sprzedać lub wydzierżawić. Rozważano także przeniesienie tam którejś z miejskich instytucji lub utworzenie muzeum miejskiego. Ostatecznie z tych planów zrezygnowano. Remont budynku stojącego na niestabilnym, podmokłym gruncie okazałby się zbyt kosztowny.
Nieruchomość wraz z budynkiem dawnego klubu Come In zaplanowaliśmy wystawić na sprzedaż, termin przetargu nie jest jednak jeszcze ustalony. Nie będzie to wcześniej niż po przyjęciu planu ogólnego naszego miasta
– poinformował Patryk Pulikowski z Urzędu Miasta Olsztyna.
Plany ogólne gmin mają powstać do połowy przyszłego roku, więc dopiero wtedy nieruchomość może trafić na sprzedaż. Sytuację komplikuje również możliwe skażenie gruntu.
Pamiętajmy, że to obszar, w którym mieściła się dzielnica przemysłowa ówczesnego Olsztyna. Przy okazji projektowania rozbiórki obiektu natrafiono na zanieczyszczone grunty, jednak ze względu na to, że co do tego terenu nie były podejmowane dalsze działania, nie realizowano także szczegółowych analiz w zakresie tych zanieczyszczeń
– wyjaśnił Pulikowski.
Obiekt przy Knosały to charakterystyczny, ale nie jedyny przykład olsztyńskiej nieruchomości, która albo od lat straszy, albo całkowicie zmienia swój charakter.
Dla części mieszkańców innym kultowym budynkiem był dawny basen przy Głowackiego. Przez wiele lat był jedynym basenem w mieście. Kilka lat temu kupiła go firma deweloperska. Po basenie nie ma już śladu — obecnie jest tam pusta polana. W planach są trzy budynki mieszkalne, rozpoczęcie inwestycji zapowiadano na lata 2024-2025, ale na razie nic się nie dzieje. Reporterowi Radia Olsztyn nie udało się ustalić, dlaczego deweloper opóźnia budowę.
Przez lata straszyła też kamienica przy ulicy Okopowej na Starym Mieście. W 2021 doszło tam do pożaru, po którym budynek został rozebrany. Jak ustalił nasz reporter, na razie nie ma żadnych planów jej odbudowy. Teraz przechodniów straszy ogrodzony plac z resztkami fundamentów i piwnic.
W Olsztynie można jednak znaleźć bardziej pozytywne przykłady zmian. Przy tej samej ulicy Okopowej tuż obok spalonej kamienicy znajduje się kolejna, która właśnie przeszła gruntowną rewitalizację.
Drugiego życia doczekała się także dawna wozownia przy ulicy 15. Dywizji – tuż obok stadionu rugby – odnowiona pod nadzorem konserwatora zabytków. Obiekt, który przez lata straszył, dziś prezentuje się wyjątkowo okazale.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza

Dawny „Komin” przy ulicy Knosały. Fot. A. Piedziewicz

Dawny „Komin” przy ulicy Knosały. Fot. A. Piedziewicz

Dawny „Komin” przy ulicy Knosały. Fot. A. Piedziewicz

Po basenie na Głowackiego zostało puste miejsce. Fot. A. Piedziewicz

Po basenie na Głowackiego zostało puste miejsce. Fot. A. Piedziewicz

Rozebrana kamienica przy ulicy Okopowej. Fot. A. Piedziewicz

Zrewitalizowana kamienica przy ulicy Okopowej. Fot. A. Piedziewicz

Dawna wozownia przy ulicy 15. Dywizji. Fot. A. Piedziewicz
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

























