Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 23 °C pogoda dziś
JUTRO: 27 °C pogoda jutro
Logowanie  

Rowerowy Raport Radia Olsztyn: 50 kilometrów przy granicy

Ta trasa to jedno z moich najprzyjemniejszych, tegorocznych rowerowych doznań krajobrazowych. Niestety – niezarejestrowana zdjęciowo na najciekawszym odcinku – bo… nie wolno! Co więcej: nasz pobyt w tym miejscu musi być wcześniej zgłoszony funkcjonariuszom Straży Granicznej. No i warto odpowiednio ustawić połączenia w telefonie, by uniknąć niespodziewanych, wysokich rachunków. W trzecim odcinku Rowerowego Raportu Radia Olsztyn mówimy o pętli Bartoszyce-Szczurkowo-Ostre Bardo- Sępopol-Bartoszyce.

To około 50-kilometrowa trasa, której część pokonamy jadąc Green Velo, szlakiem rowerowym Doliny Łyny. Ale po kolei: rozpocząłem w Olsztynie, z nastawieniem, że zakończę w Kętrzynie lub Korszach i wrócę pociągiem. Na szlaku miałem m.in. zabytkowy młyn na Symsarnie w Potrytach i Sanktuarium Maryjne w Stoczku Klasztornym, w którym w latach 50. przez rok więziony był prymas Stefan Wyszyński. To jednak opcja dla tych, którym niestraszne nawet 10 godzin „w siodle”.

Jadąc rodzinnie możemy się skoncentrować na odcinku przygranicznym, który rozpoczynamy w Bartoszycach. Ale tu od razu przestroga: AI na pytanie, czy mój pobyt powinienem zgłosić Straży Granicznej odpowiada… NIE, gdyż „nie przekraczasz granicy państwa”. Tymczasem… zgłoszenie takie jest co najmniej wskazane. Wystarczy jeden telefon do placówki w Sępopolu, z podaniem trasy, jaką będziemy się poruszać, celu podróży, liczby i personaliów osób.

Po drodze, już przy samej granicy, niemal na pewno natkniemy się na patrol Straży Granicznej, który sprawdzi naszą tożsamość. Niezbędny będzie więc dokument ze zdjęciem. No i uwaga na telefon – na pewno znajdziemy się w zasięgu rosyjskiej sieci telefonii komórkowej.

Z Bartoszyc do Szczurkowa przeskoczymy w godzinę. Wieś robi wrażenie w jakby czas się w niej zatrzymał w roku 1945 roku. Brukowaną drogę przecina płot graniczny. Dalej tylko las. Spod płotu więc do Ostrego Barda. Kiepski asfalt będzie nas prowadzić wzdłuż granicy. Na pewnym leśnym odcinku od Rosji będzie nas dzielić może 30 metrów!

Przy drodze stoi znak informujący o o zakazie zatrzymywania się. Co w takich miejscach wolno turyście, a czego nie?

Zdarza się, że turyści wchodzą na pas drogi granicznej, choć jest to zabronione przepisami wydanymi przez wojewodę warmińsko- mazurskiego. Zabronione jest też przebywanie w pasie 15 metrów od polskiej granicy. Nie wolno także fotografować strony sąsiedniej

– mówią funkcjonariuszy Straży Granicznej sierżanci Marta Samsel i Patryk Stabulaniec.

Dojeżdżamy do Ostrego Barda, wsi liczącej zaledwie 50 mieszkańców. Tu poewangelicka, 16-wieczna świątynia – obecnie cerkiew greckokatolicka. Dalej mijamy Stopki i Sępopol. Stąd szlakiem rowerowym Doliny Łyny można dojechać do Bartoszyc lub – tak zrobiłem ja – podjechać do Korsz, by do Olsztyna wrócić pociągiem. Na całej trasie niewielki ruch, malownicze tereny, głównie asfalt, z niewielkimi odcinkami szutrowymi i gruntowymi.

Posłuchaj relacji Mirosława Sochackiego

00:00 / 00:00

Fot. M. Sochacki

Autor: M. Sochacki
Redakcja: A. Niebojewska

Rowerowy Raport Radia Olsztyn: wąskie gardło w drodze na Plażę Miejską

Przeczytaj poprzedni wpis:
77 lat od Sprawy Elbląskiej. Elblążanie uczcili pamięć ofiar komunistycznych represji

Mija 77 lat od tzw. Sprawy Elbląskiej - jednej z najtragiczniejszych kart w powojennej historii miasta. Przy Skwerze Ofiar Sprawy Elbląskiej odbyły się uroczystości upamiętniające osoby...

Zamknij
RadioOlsztynTV