Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 22 °C pogoda dziś
JUTRO: 22 °C pogoda jutro
Logowanie  

Rowerowy Raport. Niebezpieczne miejsca w Olsztynie

Środek wakacji, piękna pogoda i wymarzony urlop – idealny moment, by wyciągnąć rower z piwnicy. Jazda na dwóch kółkach jest prosta i zdrowa, ale czy na pewno zawsze bezpieczna?

Wielu cyklistów, zwłaszcza tych rekreacyjnych, zapomina, że wjeżdżając na ulicę czy ścieżkę, stają się pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego. A w mieście pułapek nie brakuje. Gdzie w Olsztynie rowerzyści muszą mieć oczy wokół głowy? Nasz reporter, Piotr Kisiel, sprawdził to i wybrał 3 przykładowe niebezpieczne miejsca.

Zaczynamy od skrzyżowania alei Sikorskiego i ulicy Wilczyńskiego. Zjazd z górki na wysokości stacji benzynowej to dla wielu rowerzystów pokusa, by mocniej nacisnąć na pedały. Problem w tym, że rozpędzony rowerzysta zjeżdża wprost na miejsce gwałtownego mieszania się ruchu. Musi w ułamku sekundy uważać na pieszych i auta. Często dochodzi w tym miejscu do zderzeń z innymi członkami ruchu drogowego. Cykliści podkreślają, że jest to miejsce, w którym trzeba zachować ostrożność:

Tu można tak rozwinąć szybkość bez kręcenia 40 km/h. Już mi się zdarzyło, że dziecko weszło, ledwo uciekłem w bok. Ja zwalniam, ale niektórzy jadąc teraz, dują ostro, a nawet go trafi auto, ale dużo ludzi nie myśli. Ale tu z tej góry lepiej jechać na hamulcu

– powiedział rowerzysta.

Ale to nie koniec pułapek. Mamy wyjazd z osiedla Dywizjonu 303.

Jadąc z osiedla w stronę alei Sikorskiego, gdzie kierowcy skręcając w lewo muszą przepuścić pieszych. Jednak rowerzysta jedzie ścieżką z większą prędkością, co sprawia, że szybciej pokonuje wyspę na przejściu. To powoduje, że kierowca w ostatniej chwili przyciska pedał do ziemi. Nasz reporter był świadkiem, jak taksówkarz gwałtownie hamował, kiedy przejeżdżało dwóch młodych chłopców.

Na koniec ulica Wojska Polskiego – szybkie zjazdy i skrzyżowania z przejazdami bez sygnalizacji świetlnej. I tu przechodzimy do grzechu głównego samych rowerzystów. Wjeżdżają oni bez komunikowania tego z kierowcami.

Problem jest taki, że rowerzyści nie zawsze dają się zauważyć, jadą szybko. Ja staram się zwolnić przed skrzyżowaniem i pozwolić się zauważyć dla takiego kierującego. Sam jeżdżę samochodem, rowerem i chodzę pieszo i staram się dostosować swoje zachowanie do tego, co robię w danym momencie

– wytłumaczył cyklista.

Kierowca nie jest jasnowidzem. Na nieoświetlonym lub gwałtownym przejeździe, jeśli rowerzysta nie wyciągnie wyraźnie lewej lub prawej ręki, albo się nie zatrzyma przed skrętem, kierowca dostrzeże jego zamiary za późno. Rowerzysta na ścieżce rowerowej ma obowiązek sygnalizować swoje działania innym uczestnikom ruchu. W przypadku ulicy Wojska Polskiego warto wspomnieć o jadących tu tirach, które mają dłuższą drogę hamowania.

Lepsza infrastruktura to jedno, ale uwaga kierowców przy wyjazdach z osiedli i wyraźne machnięcie ręką przez rowerzystę – to najtańsza polisa na życie w miejskim ruchu.

Posłuchaj audycji

00:00 / 00:00

Autor: P. Kisiel
Redakcja: P. Grzymska

Przeczytaj poprzedni wpis:
Festiwal Kultury Mazurskiej w Sorkwitach. W programie muzyka, teatr i warsztaty

Historia Mazur, tradycyjne rzemiosło, fotografia, teatr i muzyka – to najważniejsze punkty programu tegorocznego Festiwalu Kultury Mazurskiej w Sorkwitach. Dwudniowe wydarzenie potrwa do soboty. Festiwal Kultury...

Zamknij
RadioOlsztynTV