Poseł Chojecki: Nawrocki to strażnik własnego programu, nie partii
W Porannych Pytaniach Radia Olsztyn poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Chojecki odniósł się do atmosfery końcówki kampanii prezydenckiej oraz wizji Polski po wyborach. Mówił również o kluczowych punktach programu Karola Nawrockiego.
Na trzy dni przed wyborami prezydenckimi w sztabie Karola Nawrockiego panuje pełne zaangażowanie. Poseł Artur Chojecki podkreślił, że każdy dzień kampanii wykorzystują do maksimum.
Myślę, że cały czas jesteśmy w bardzo dużym skupieniu i w nastawieniu na działanie. Jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin kampanii wyborczej – chcemy je co do ostatniej minuty wykorzystać najlepiej po to, żeby pokazać program, ale także prawdziwe oblicze, dzisiaj niestety bardzo mocno zniekształcane przez niektóre media, naszego kandydata Karola Nawrockiego
– mówił poseł.
Zarówno zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, jak i Koalicji Obywatelskiej byli w ostatnich dniach w Olsztynie, by walczyć o niezdecydowanych wyborców. Według Chojeckiego każda minuta do końca kampanii może mieć znaczenie.
Każda godzina, a nawet każda minuta do piątku, do północy będzie ważna. My w takim duchu też robiliśmy to nasze spotkanie, nasz wiec, naszą konferencję prasową z parlamentarzystami po to, aby mówić o tym, że każdy może jeszcze przyczynić się do zwycięstwa Karola Nawrockiego. Rozmawiając z sąsiadem, przekazując ulotkę, informacje na temat naszego kandydata, jego programu
– apelował polityk.
Zdaniem posła Chojeckiego Karol Nawrocki przedstawił najbardziej kompleksowy program ze wszystkich kandydatów. Wymienił wśród jego priorytetów zarówno kwestie gospodarcze, jak i społeczne.
Zdaję sobie sprawę, że nie jestem obiektywny, ale jestem przekonany, że w miarę całościowy program i wizję prezydentury przedstawił tylko Karol Nawrocki. Dotykający różnych obszarów życia – od kontynuacji budowy CPK, elektrowni atomowej, zachowania programów społecznych, aż po zapewnienie, że nie wyśle polskich żołnierzy na Ukrainę
– wyliczał.
Odniósł się również do rozmowy Nawrockiego ze Sławomirem Mentzenem. Jak zaznaczył, wiele postulatów Konfederacji od dawna było obecnych w programie PiS.
Zdecydowana większość postulatów Sławomira Mentzena już funkcjonowała, może nie zawsze wyraźnie, w programie Prawa i Sprawiedliwości. I kwestia podatków, i kwestia wojsk na Ukrainie, i temat euro. To nie są dla nas nowe tematy
– wyjaśniał.
Chojecki podkreślił, że Nawrocki nie jest „kandydatem partyjnym”, ale osobą bezpartyjną, zgłoszoną przez komitet obywatelski. Różnice poglądów między nim a PiS-em są według posła dowodem na jego niezależność.
Karol Nawrocki jest autentycznie bezpartyjnym kandydatem. Zgłoszonym przez komitet obywatelski, a popartym przez PiS. I te różnice, które wybrzmiewają, są tego naturalną konsekwencją. Jako prezydent będzie strażnikiem własnego programu, niekoniecznie w stu procentach naszego
– zaznaczył.
W rozmowie pojawiły się również wątpliwości dotyczące przeszłości Karola Nawrockiego, w tym doniesień o jego udziale w bójkach czy ustawkach. Chojecki zapewnił, że były to „błędy młodości”.
Ja też przechodziłem procedury dostępu do informacji tajnych i wiem, jak one wyglądają. Gdyby te zarzuty miały cień prawdopodobieństwa, Karol Nawrocki nie miałby dostępu do ściśle tajnych informacji. To są sprawy, które w ostatnich tygodniach są wyciągane i są niewiarygodne
– mówił z przekonaniem.
W końcowej części rozmowy padło pytanie o przyszłość Polski po wyborach. Chojecki wskazał, że pojednanie narodowe to odpowiedzialność wspólna – zarówno polityków, jak i mediów oraz społeczeństwa.
Wszystko zależy od nas – polityków, mediów, społeczeństwa. Każdy powinien zrobić rachunek sumienia. Tylko zjednoczeni Polacy są w stanie przeciwstawić się zagrożeniom z zewnątrz i kontynuować rozwój, który trwa od upadku komunizmu
– podsumował.
Chojecki zakończył rozmowę wyrażając nadzieję, że po wyborach prezydentem zostanie Karol Nawrocki. Podkreślił, że przed Polakami trudna droga, ale możliwa do przejścia tylko w atmosferze wspólnoty i wzajemnego szacunku.
Posłuchaj rozmowy Aleksandry Skrago
Redakcja: M. Rutynowski

























