Nawet cztery lata bez reakcji. NIK ujawnia nieprawidłowości w biurze WUOZ
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działalność biura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Kontrola wykazała, że urzędnicy przez wiele miesięcy, a w skrajnych przypadkach nawet przez cztery lata, nie podejmowali działań po zgłoszeniach mieszkańców dotyczących złego stanu zabytków.
Jak poinformował pełniący obowiązki dyrektora Delegatury NIK w Olsztynie Mariusz Lenkiewicz, kontrola doraźna wykazała liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu urzędu.
Przeprowadziliśmy kontrolę doraźną w urzędzie konserwatora i wykryliśmy szereg nieprawidłowości. W okresie kontrolowanym wykryliśmy opieszałość działania pracowników. Dochodziło do sytuacji, że dokonywano pierwszych działań w poszczególnych sprawach nawet po okresie czterech lat
– powiedział Lenkiewicz.
Do ustaleń NIK odniósł się rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków Bartłomiej Skrago. Zaprzeczył zarzutom, jakoby urzędnicy ignorowali napływające informacje i poinformował o nowych procedurach rozpatrywania skarg i wniosków.
Żadne z tych zgłoszeń nie zostało pozostawione bez rozpatrzenia. Po prostu nie w stosunku do wszystkich wszczynano procedurę administracyjną. NIK obecnie określił reguły, że każde zgłoszenie musi być traktowane jako wniosek, na podstawie którego automatycznie wszczynamy postępowanie kontrolne i wydajemy decyzję
– wyjaśnił Skrago.
NIK oczekuje wdrożenia wszystkich zaleceń pokontrolnych. Dyrektor delegatury zapowiedział równocześnie, że Izba będzie uważnie monitorować zmiany wprowadzane w olsztyńskim urzędzie.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: P. Grzymska
Spór o stan zabytków w regionie. Konserwator odpowiada na zarzuty NIK




























