Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Wandale niszczą zabytki w Olsztynie. Mieszkańcy mają dość graffiti

Fot. D. Grzymska
W zabytkowej części Olsztyna przybywa szpecących napisów i malowideł. Wandale niszczą elewacje kamienic. Pseudografficiarze nie oszczędzają nawet fragmentów budynków z tablicami upamiętniającymi znane osoby.
Tak jest w przypadku Ericha Mendelsohna przy ul. Świętej Barbary. Mieszkańcy są oburzeni bezmyślnym szpeceniem i dewastowaniem miasta. Jak podkreślają, najczęściej odpowiada za to młodzież, która w ten sposób wyraża bunt i emocje.
Wszystkie kamienice na Starym Mieście są objęte nadzorem konserwatora zabytków, co oznacza większe koszty usuwania nielegalnych napisów.
Remont takich elementów musi być wykonywany pod nadzorem wykwalifikowanego konserwatora, ponieważ to nie jest tak jak w przypadku zwykłej elewacji na współczesnym budynku. Nie wystarczy zamówić ekipę sprzątającą, która usunie dane malowidło. Tutaj należy przeprowadzić badania i prace konserwatorskie, a to się już wiąże z niemałymi dodatkowymi kosztami
– potwierdził Bartłomiej Skrago, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków w Olsztynie.
W zeszłym roku dzięki monitoringowi straż miejska złapała na gorącym uczynku trzech pseudografficiarzy. Mieszkańcy alarmują, urzędnicy zapowiadają kontrole, a sprawa trafiła już do prokuratury. Mimo to uciążliwy problem wciąż nie znika.
Należy zgłaszać taki fakt policji i może dzięki temu uda się odzyskać część kosztów za naprawę takiej elewacji
– dodał Bartłomiej Skrago.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej

Fot. D. Grzymska

Fot. D. Grzymska

Fot. D. Grzymska

Fot. D. Grzymska
Autor: D. Grzymska
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy



























