Jedna osoba ranna w wypadku na S7 między Nidzicą a Olsztynkiem

Przejezdna jest już droga ekspresowa S7 na wysokości Waplewa, gdzie po uderzeniu auta w barierki zablokowane były oba pasy ruchu w kierunku Warszawy – podała w niedzielę po południu GDDKiA.
Jak podała policja, kierowcy osobowej Toyoty, który wjechał w barierki ochronne, nic poważnego się nie stało. Został przebadany na miejscu przez zespół ratownictwa medycznego.
Kierujący toyotą 21-latek tłumaczył, że inny kierowca zajechał mu drogę, przez co musiał nagle hamować i stracił panowanie nad pojazdem. Tę wersję potwierdzają świadkowie, ale wszystko będzie jeszcze weryfikowane w trakcie postępowania w sprawie o wykroczenie
– przekazał podkom. Jacek Wilczewski z olsztyńskiej policji.
Droga S7 w kierunku Warszawy była całkowicie zablokowana na odcinku między Olsztynkiem a Nidzicą, potem policjanci udrożnili prawy pas ruchu. GDDKiA przewidywała, że utrudniania potrwają trzy godziny. Udało się je zakończyć wcześniej, m.in. dzięki temu, że służby mogły szybko dotrzeć na miejsce zdarzenia. – Kierowcy spisali się na medal, tworząc wzorowy korytarz życia – napisali strażacy OSP w Olsztynku, którzy opublikowali w sieci filmik z dojazdu służb ratunkowych.
Redakcja: Ł. Sadlak
Źródło: PAP



























