Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 11 °C pogoda dziś
JUTRO: 13 °C pogoda jutro
Logowanie  

„Myślałem, że ktoś chce mi sprzedać fotowoltaikę”. Hadrava i Ciunajtis podsumowali sezon

Fot. P. Getka

Ponad osiem miesięcy gry, trzynaście tie-breaków i tysiące kilometrów spędzonych w autokarze. Za siatkarzami Indykpolu AZS Olsztyn niezwykle intensywny, pełen skrajnych emocji sezon. O niedosycie po walce o piąte miejsce, magii olsztyńskiej Uranii oraz niespodziewanym telefonie od Nikoli Grbicia, mówili atakujący Jan Hadrava oraz libero Jakub Ciunajtis.

Zakończony niedawno sezon PlusLigi był dla olsztyńskich siatkarzy prawdziwym testem wytrzymałości. Rywalizację zwieńczyły wyczerpujące starcia z PGE Skrą Bełchatów o piąte miejsce na koniec rozgrywek. Zmagania te, choć niezwykle zacięte i rozstrzygane w pięciu setach, ostatecznie padły łupem rywali.

– Zaważyła tak naprawdę jedna piłka, jedna lepsza zagrywka czy obrona – oceniał na gorąco Jakub Ciunajtis. Libero olsztynian przyznał, że drużyna poniekąd padła ofiarą własnego sukcesu z początku rozgrywek.

Byliśmy zakładnikiem swojej pierwszej rundy. Nikt nie był przygotowany na to, że będziemy grali tak dobrze. Narobiliśmy mnóstwo apetytu kibicom. Niektórzy już krzyczeli o medalach, a przed sezonem każdy brałby w ciemno szóste miejsce

– mówił.

Wtórował mu kapitan zespołu, Jan Hadrava, który z uśmiechem przyznał, że do kompletu zmęczenia w tym sezonie zabrakło im już tylko europejskich pucharów. – Ten sezon był długi i wymagający. Człowiek po prostu musiał spodziewać się walki do samego końca – podkreślał czeski atakujący.

Dla Jakuba Ciunajtisa końcówka sezonu przyniosła jednak absolutnie sensacyjną i radosną wiadomość – powołanie do reprezentacji Polski przez trenera Nikolę Grbicia. Kulisy tego wydarzenia okazały się niezwykle anegdotyczne.

Zostawiłem telefon w kuchni. Kiedy wróciłem, zobaczyłem wiadomość na WhatsAppie z zagranicznego numeru. Zamarłem. Myślałem, że ktoś chce mi sprzedać fotowoltaikę. Dopiero po chwili zorientował się, że nadawcą jest selekcjoner. Zastanawiałem się, czy to nie jest jakiś żart, ale trener był bardzo przekonujący. To piękny sen, który się spełnia. Nigdy nie sądziłem, że mogę mierzyć tak wysoko. Nie byłem nawet w kadrze województwa, a tu nagle reprezentacja seniorów

– opowiadał siatkarz.

Pierwszą osobą, która dowiedziała się o sukcesie siatkarza, była jego dziewczyna, a chwilę później, podczas uroczystego obiadu, radosną nowinę usłyszeli rodzice.

Posłuchaj całej rozmowy

Autor: Ł. Sadlak

Więcej w video, Jan Hadrava
Lider Konfederacji o happeningu z flagą Izraela: Berkowicz wywołał dyskusję

Przetasowania na polskiej prawicy, echa głośnego happeningu posła Konrada Berkowicza oraz kluczowe wyzwania stojące przed polskim rolnictwem. O tym w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn Marek Lewiński...

Zamknij
RadioOlsztynTV