Mazurskie jeziora jak tory wyścigowe. Policja apeluje o rozsądek
Policja zaapelowała do wszystkich, którzy wchodzą oraz wjeżdżają na zamarznięte mazurskie jeziora, aby zachowali zdrowy rozsądek i liczyli się z konsekwencjami takiego ryzykownego zachowania. Od tygodni kierowcy driftują na zamarzniętych Śniardwach.
Tegoroczna, mroźna zima sprawiła, że mazurskie jeziora, w tym największe: Śniardwy, Mamry czy Niegocin ściął lód. Gdy temperatury spadły do -30 stopni Celsjusza, na Śniardwy do Nowych Gut zaczęli przyjeżdżać kierowcy, by na utworzonym na akwenie torze driftować i szukać ekstremalnych wrażeń.
O zagrożeniach związanych z wjeżdżaniem samochodami na zamarznięte jeziora rozmawiali w środę przedstawiciele policji, Mazurskiej Służby Ratowniczej oraz burmistrzowie Pisza i Orzysza.
Spotkanie była o tyle ważne, że z dnia na dzień temperatura powietrza ma systematycznie wzrastać, a zatem lód będzie topniał, stwarzając zagrożenie dla tych, którzy po nim chodzą lub jeżdżą
– poinformowała rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Piszu nadkom. Anna Szypczyńska.
Jak dodała, ustalono, że miejsca, gdzie kierowcy wjeżdżają na zamarznięte jeziora, będą przez policyjne patrole systematycznie patrolowane pod kątem bezpieczeństwa oraz obowiązujących przepisów. Podkreśliła, że uczestnicy spotkania rozmawiali też o podjęciu kroków pod kątem rozwiązań legislacyjnych w tym zakresie.
Wcześniej policja informowała, że nie ma uregulowań prawnych dotyczących ścigania się na lodzie. Nie ma przepisów zakazujących wchodzenia czy wjazdu samochodem na lód. Policja może i sprawdza to, czy kierowcy nie naruszyli przepisów porządkowych ruchu drogowego czy przepisów dotyczących środowiska – podkreśliła nadkom. Szypczyńska.
Dodała, że policja może tylko apelować o zachowanie zdrowego rozsądku. Wody Polskie w Białymstoku, odnosząc się do zimowych jazd kierowców, zwróciły uwagę, że wjazd samochodem na zamarznięte jeziora stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia.
W internecie można znaleźć nagrania pokazujące, jak zamarznięte mazurskie jeziora stały się miejscem, na których kierowcy testują wchodzenie w poślizg. Pojawiły się też oferty płatnych szkoleń rajdowych na Śniardwach. Służby odradzają tego typu rozrywki.
Źródło: PAP
Redakcja: M. Rutynowski





























