Kilka godzin wystarczyło na zatrzymanie włamywacza. Pomógł policyjny pies
Nawet 10 lat w więzieniu może spędzić 37-latek, który najpierw zdemolował, a potem okradł jeden ze sklepów spożywczych w Działdowie. Dzięki pracy policjantów, a także wsparciu psa tropiącego Lokiego i jego przewodnika z Olsztyna, podejrzanego udało się zatrzymać już po kilku godzinach od zdarzenia.
Sprawca po zniszczeniu zabezpieczeń dostał się do środka, zdemolował wnętrze i ukradł papierosy, alkohol oraz gotówkę, uszkadzając przy tym wyposażenie placówki. Właściciel wstępnie oszacował straty na łączną kwotę około 44 tysięcy złotych
– mówił aspirant Andrzej Jurkun z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
W działaniach prowadzonych przez funkcjonariuszy uczestniczył policyjny pies służbowy Loki ze swoim przewodnikiem, sierżantem Albertem Kajdzikiem.
Pies natychmiast podjął trop i po śladach bezbłędnie doprowadził funkcjonariuszy prosto pod drzwi jednej z lokalnych posesji. Tam policjanci zastali i zatrzymali nietrzeźwego 37-latka podejrzanego o kradzież z włamaniem. Policjanci odzyskali też większość skradzionego towaru
– dodał aspirant.
Loki służy w policji jako pies patrolowo-tropiący. Wykorzystywany jest do służby patrolowej, zabezpieczenia imprez, tropienia śladów ludzkich i przeszukiwania terenu. Jak podkreślają policjanci, po zakończonej służbie chętnie zamienia obowiązki na zabawę z ulubioną piłką.
Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Za tego typu przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: P. Świniarski
Redakcja: P. Grzymska


























