Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 20 °C pogoda dziś
JUTRO: 21 °C pogoda jutro
Logowanie  

Walka z barszczem Sosnowskiego w regionie. Gdzie jest największe skupisko?

Fot. J. Sulecki

Powiat gołdapski to niechlubny rekordzista w województwie pod względem występowania niebezpiecznego barszczu Sosnowskiego i kaukaskiego. Choć z parzącą rośliną zmagają się również inne samorządy, to właśnie na północno-wschodnim krańcu regionu problem jest najbardziej uciążliwy. Walka w gminie Gołdap trwa od blisko dekady i wymaga nie tylko sporych nakładów finansowych, ale przede wszystkim współpracy. 

Z danych Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wynika, że to właśnie okolice Gołdapi są największym skupiskiem tej inwazyjnej rośliny na mapie województwa warmińsko-mazurskiego. Mniejsze, rozproszone ogniska barszczu można zaobserwować także w centralnej części regionu, głównie na północ i na wschód od Olsztyna. W powiecie gołdapskim uciążliwy chwast upodobał sobie przede wszystkim tereny wiejskie, przydrożne rowy oraz dawne grunty popegeerowskie.

Gmina z problemem walczy systematycznie od 2017 roku. Jak podkreślił burmistrz miasta Konrad Kazaniecki, kluczem do sukcesu jest konsekwencja, ponieważ roślina potrafi błyskawicznie powiększać swój zasięg.

Realizujemy działania na terenach gminnych. W chwili obecnej mamy zinwentaryzowanych około 5 hektarów barszczu kaukaskiego, występujących tylko i wyłącznie na terenach należących do gminy Gołdap

– wyjaśniał Kazaniecki.

Samorządowiec przyznał, że w walce z rośliną potrzebna jest współpraca mieszkańców i innych samorządów.

Najważniejszym działaniem jest wieloletnie działanie, monitoring, ale także prewencja przez właścicieli gruntów oraz sąsiednie gminy, bo te nasiona bardzo mocno się przenoszą – w oponach pojazdów, poprzez cieki wodne. Dlatego warto działać i współpracować

– dodał burmistrz.

Systematyczne wycinanie i monitorowanie terenów przynosi wyraźne efekty. Jeszcze kilka lat temu działania gminy obejmowały łącznie ponad 32 hektary zarośniętych gruntów, a dziś obszar ten skurczył się do około 5 hektarów.

Koszt tegorocznego zadania, realizowanego przez wyłonioną w zapytaniu ofertowym firmę zewnętrzną, to 18,5 tysiąca złotych brutto. Gmina nie ponosi jednak całego ciężaru tej inwestycji – ponad 14 tysięcy złotych pochodzi z corocznej dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.

Urzędnicy podkreślają, że w walce z barszczem ogromną rolę odgrywa czujność samych mieszkańców. Zgodnie z prawem gdy zgłoszenie o występowaniu rośliny trafi do gminy, urzędnicy mogą nakazać działania zaradcze – nawet jeśli chwast rośnie na terenie prywatnym, gdzie obowiązek jego usunięcia spoczywa na właścicielu.

Aby maksymalnie ułatwić i przyspieszyć proces namierzania nowych ognisk barszczu, samorząd zachęca do korzystania z darmowej aplikacji „Moja Gołdap”. Jeśli podczas spaceru natkniemy się na charakterystyczne, wielkie baldachimy, pod żadnym pozorem nie powinniśmy próbować usuwać ich na własną rękę. Wystarczy zrobić zdjęcie i przesłać je do urzędu miejskiego wraz z zapisaną przez GPS lokalizacją.

Posłuchaj wypowiedzi

00:00 / 00:00

Autor: F. Tomkiel
Redakcja: M. Rutynowski

 

Więcej w parząca roślina, Gołdap, barszcz Sosnowskiego
Barszcz Sosnowskiego w Olsztynie. Specjaliści przygotowują opryski

Niebezpieczne rośliny na olsztyńskim osiedlu Generałów. Spacerowicze zauważyli tam skupisko barszczu Sosnowskiego w rejonie ulic Popiełuszki i Piwnika. Zgłoszenie potwierdził Ekopatrol Straży Miejskiej. Część roślin rośnie...

Zamknij
RadioOlsztynTV