J. Szynaka: Czwarta fala pandemii może uderzyć w gospodarkę. Posłuchaj Porannych Pytań
Popyt na meble jest duży, ale po pandemii pojawia się problem z logistyką i dostawami – mówił w Porannych Pytaniach Jan Szynaka, prezes Szynaka Meble i Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. – Czwarta fala pandemii może uderzyć w gospodarkę – tym razem problemem będą rosnące ceny – ostrzegał gość Andrzeja Piedziewicza.
W czasie pandemii COVID-19 branża meblarska w kraju i w regionie stanęła na 2 miesiące. Potem zaczęła się odbijać i widać duży popyt na meble. Prezes Jan Szynaka zauważa jednak, że pojawiły się problemy logistyczne, które mają wpływ na ceny i na zarobki firm meblarskich.
Przerwy w produkcji i sprzedaży, a potem tak nagły wzrost, spowodował wzrost cen surowców. Logistyka siadła, więc jesteśmy dziś uzależnieni od dostawców naszych surowców. To się przekłada na wzrost cen mebli, a z drugiej strony rynek europejski nie chce tych cen przyjąć. Dużym problemem obecnie jest dostawa do Stanów Zjednoczonych
– mówił gość Radia Olsztyn.
Polska jest uznawana za jednego z największych eksporterów mebli na świecie. Około 10 procent polskiego eksportu mebli powstaje zaś w województwie warmińsko-mazurskim.
Jan Szynaka stwierdził, że w kolejnych miesiącach problem cen może się pogłębiać.
Inflacja może zachwiać rynek producenta, ale i rynek sprzedaży. Możemy się spodziewać dużych podwyżek, co się przełoży na rynek detaliczny i nie każdego będzie stać na wszystko. Może to spowodować obniżenie produkcji w zakładach
– alarmuje Szynaka.
W sierpniu inflacja w Polsce wyniosła 5,5 procent. Według ekonomistów, wysoki poziom wzrostu cen utrzyma się przynajmniej do końca roku. Rada Polityki Pieniężnej w opublikowanych niedawno „Założeniach polityki pieniężnej na rok 2022” prognozuje natomiast, że rok przyszły powinien przynieść spadek inflacji.
Posłuchaj Porannych Pytań
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: M. Rutynowski

























