Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna
Coraz rzadziej słyszana, ale wciąż żywa. Finał XI Konkursu Prezentacji Gwary Warmińskiej
„Po warnijsku, po naszamu” opowiadali uczestnicy XI Konkursu Prezentacji Gwary Warmińskiej. Do Klewek koło Olsztyna przyjechało wraz z rodzinami i nauczycielkami ponad 20 uczestników.
Najmłodszy jest uczniem klasy III szkoły podstawowej, a najstarszy emerytem. W kategorii dorośli zwyciężyła 62-letnia Grażyna Czarnecka z Butryn.
Mój mąż jest Warmiakiem, moi teściowie byli Warmiakami i mówili tylko po warmińsku. W związku z tym musiałam się tej gwary nauczyć, żeby się z nimi porozumieć (…)
– powiedziała.
1. miejsce w kategorii uczniów szkół podstawowych z klas VI-VIII zdobyła Wiktoria Babecka, uczennica olsztyńskiej „czternastki”, która do Klewek przyjechała z mamą Iwoną.
Mama bardzo dumna z córki. Nie mówię gwarą w domu, ale się osłuchałam i zaczynam rozumieć, co dany uczestnik mówi. Śmieję się, kiedy należy i klaszczę, kiedy trzeba
– mówiła.
– Jestem pod ogromnym wrażeniem wszystkich uczestników – zaznaczyła językoznawczyni z UWM prof. Iza Matusiak-Kempa, członkini jury konkursu.
Tym bardziej ta gwara warmińska jest trudna, że dzisiaj się ją słyszy bardzo rzadko. Myślę, że słyszy się ją rzadziej, niż gwary funkcjonujące w innych regionach
– wskazała.
Coraz częściej wracamy do dziedzictwa, jakim jest gwara. – Filmy internetowych twórców mówiących gwarą oglądają w Internecie setki tysięcy ludzi i to cieszy – podkreślał członek jury konkursu, prof. dr hab. Kazimierz Sikora, językoznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Gwara przestaje być czymś stygmatyzującym i wyśmiewanym. Po prostu staje się jednym ze zworników takiej tożsamości. Wcale się nie dziwię, że szukają je osoby postronne, bo nie chcą być ludźmi znikąd
– dodał.
Jak przyznał prof. Sikora, ludzie mają autentyczną potrzebę uczestniczenia w czymś, co było wielowiekowym dziedzictwem. Gwara warmińska w 2016 roku została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Minkiewicz-Zaremba
Redakcja: M. Rutynowski


























