Aktualności, Aplikacja mobilna
Bielik uratowany przez ornitologów z Bukwałdu znów wpadł w zastawione wnyki
Niedługo cieszyła się wolnością samica bielika, która pod koniec stycznia została wypuszczana po leczeniu w Ośrodku Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie koło Dywit.
Drapieżnik trafił pod opiekę specjalistów. Jak wyjaśniała dr Ewa Rumińska prowadząca Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Dzikich 4-letnia samica znów wpadła w pułapkę.
Tym razem stan bielika był krytyczny, ale po tygodniach rehabilitacji powoli dochodzi do siebie. Ewa Rumińska podkreśla, że wnyki są śmiertelnym zagrożeniem dla drapieżnych ptaków.
Ptak już wcześniej był wyjęty z wnyków. Rehabilitacja orlicy trwała krótko. Wymieniono został nadajnik i została wypuszczona. Po kilku tygodniach ptak znów wpadł w pułapkę i gdyby nie interwencja Ptasiej Straży najprawdopodobniej by zginął.
Ornitolodzy obserwując jego współrzędne z GPS zorientowali się, że orzeł od kilku godzin nie zmienia położenia. Gdy przyjechali na miejsce, bielik był w stanie przedagonalnym. Teraz jego stan się poprawia.
Autor: A.Skrago
Redakcja: BSChrony
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Kiedy ból brzucha staje się groźny? Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta o diagnostyce dzieci
-
Kosmiczna technologia w szpitalu dziecięcym w Olsztynie. Nowatorskie leczenie 17-latka
-
Utrudnienia w ruchu w Dywitach. Trwa remont nawierzchni
-
Cristina z Angoli wraca do Olsztyna. Lekarze ponownie pomogą nastolatce



























