Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Zieleń pod oknami stała się problemem. Spór mieszkańców z OTBS-em
Posadzenie drzewa pod blokiem bez zgody może zostać uznane za samowolkę. Przekonali się o tym mieszkańcy ulicy Pomorskiej w Olsztynie, którzy od kilku lat sadzą drzewa i krzewy pod oknami swoich bloków.
Teraz otrzymali wezwanie do ich usunięcia. Mikołaj Podczarski przekonuje, że zieleń została posadzona w dobrej wierze.
Wszystko, co tu zostało nasadzone, sadziliśmy sami. Po drugie, mamy tutaj bardzo dużo wróbli, które mają gdzie gniazdować. To także forma wspierania miasta, bo spółki miejskie czasami nie mają pieniędzy na takie nasadzenia. Chcemy z własnej inicjatywy i za własne pieniądze w jakiś sposób wspomóc miasto
– powiedział.
Po protestach mieszkańców na czwartek zaplanowano spotkanie mieszkańców ul. Pomorskiej z prezesem OTBS-u w sprawie pozostawienia zieleni. Z kolei Patryk Pulikowski, rzecznik olsztyńskiego ratusza, przypomina, że około dwa lata temu wprowadzono miejskie standardy dotyczące zieleni.
Nasadzenia muszą być realizowane według określonych zasad. Nie wszyscy mieszkańcy mają świadomość, którędy przebiegają podziemne sieci, np. telekomunikacyjne, ciepłownicze czy gazowe. Korzenie rosnących drzew mogą je uszkodzić. Są też określone plany inwestycyjne, więc może się okazać, że w miejscu posadzonego drzewa wkrótce będzie realizowana jakaś inwestycja
– tłumaczył.
Patryk Pulikowski dodał, że w tym roku posadzono już około stu drzew wzdłuż Łynostrady oraz kilkadziesiąt przy ulicach M. Zientary-Malewskiej i Dworcowej.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska
































