Wjechał na lód autem

Tafla lodu jest zbyt cienka, by na nią wchodzić, nie mówiąc o wjeżdżaniu autem. Fot. Łukasz Węglewski
Wjechał samochodem na zamarznięte jezioro, a za sobą ciągnął sanki, na których siedzieli kobieta i dziecko. Pod autem załamał się lód, ale nikomu nic się nie stało.
Było to w Pieczarkach na jeziorze Dargin niedaleko Giżycka. Grupa dorosłych bawiła się z dziećmi przy ognisku. W pewnym momencie jeden z mężczyzn przywiązał do samochodu sanki, na których usiadła jego żona z dzieckiem i zaczął ich ciągnąć. Gdy auto wjechało na zamarznięte jezioro, kilka metrów od brzegu załamał się lód. Na szczęście było płytko i samochód jedynie utknął w dziurze w lodzie, a kobieta z dzieckiem w porę zeskoczyli z sanek.
Ratownicy ostrzegają – mazurskie jeziora są co prawda zamarznięte, ale lód jest zbyt cienki, żeby po nim chodzić, a tym bardziej wjeżdżać samochodem. Zamarzły nawet największe akweny: Śniardwy, Mamry, Niegocin i Mikołajskie. Tafla lodu na Śniardwach ma jednak zaledwie kilka centymetrów grubości. Mazurscy ratownicy są przygotowani do niesienia pomocy na skutych lodem jeziorach. Poruszają się po nich poduszkowcami.
(wchr/as)























![Radiowa zabawa „Pokaż nam wiosnę!” [ZDJĘCIA] Radiowa zabawa „Pokaż nam wiosnę!” [ZDJĘCIA]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F9999%2F03%2FRO_PierwszyDzienWiosny_16x9_2.png&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)

