Proces w sprawie brutalnego ataku maczetą w Elblągu. Oskarżony nie przyznaje się do winy
Przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces w sprawie brutalnego ataku maczetą, do którego doszło przy ul. Dąbrowskiego w Elblągu. Prokuratura postawiła zarzuty 35-letniemu Michałowi H.
Agata Złotowska, prokurator Prokuratury Rejonowej w Elblągu wyjaśniła, jakie zarzuty ciążą na podejrzanym.
Został oskarżony o spowodowanie uszkodzeń ciała, które spowodowały śmierć poszkodowanego. Miało to miejsce w związku z rozbojem z użyciem niebezpiecznego narzędzia
– mówił.
Na sali rozpraw obecny był oskarżony. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Jego obrońcy przekonują, że na ławie oskarżonych zasiada niewłaściwa osoba.
Naszego klienta tam nie było. Tam były dwie osoby i wiadomo, kto to był. Nie zostały przesłuchane ani oskarżone
– przyznał adwokat Ryszard Bafia.
Te osoby są znane organom ścigania, jest problem z ustaleniem miejsca pobytu tych osób i przez to jest problem, żeby te osoby przesłuchać
– dodał adwokat Grzegorz Kuczyński.
Podczas pierwszej rozprawy sąd przesłuchał siostrę Macieja A., który został zaatakowany i zmarł w szpitalu.
Do zdarzenia doszło na początku kwietnia 2025 roku. Napastnicy zaatakowali dwie osoby siedzące w zaparkowanym samochodzie. Wybili szybę, użyli gazu pieprzowego i ranili ostrym narzędziem 40-letniego pasażera. Obrażenia – rany cięte uda, podudzia i palca prawej ręki doprowadziły do rozległego wstrząsu krwotocznego. Choć był przytomny po przewiezieniu do szpitala, zmarł dwa dni później. Sprawcy mieli ukraść saszetkę z około 2,5 tysiąca złotych.
Kobieta, kierująca pojazdem, nie odniosła obrażeń. Ofiara, 40-letni Maciej A., był wcześniej karany m.in. za przestępstwa narkotykowe.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: M. Rutynowski



























