Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Obowiązkowe OC dla dronów. Koniec swobodnego latania pod polskim niebem?
Już 13 listopada polscy operatorzy dronów wejdą w nową rzeczywistość. Każdy, kto wzbije w powietrze bezzałogowy statek o masie powyżej 250 gramów, będzie musiał mieć wykupione ubezpieczenie OC.
A co w przypadku braku polisy? Operatorom grozi kara nawet do 4 tysięcy złotych.
To jest ubezpieczenie, które nie zwiększa bezpieczeństwa lotów w sensie technicznym, ale zdecydowanie podnosi poziom odpowiedzialności ochrony prawnej operatorów. Dron – nawet niewielki – może wyrządzić poważne szkody, może uszkodzić mienie, a w skrajnych przypadkach spowodować obrażenia u ludzi
– powiedział Tomasz Kubś, ekspert ds. bezpieczeństwa lotniczego z firmy Skysmart.
Dotąd obowiązek posiadania polisy OC dotyczył głównie dużych maszyn – o masie przekraczającej 20 kilogramów – lub wykorzystywanych w celach komercyjnych. Nowelizacja prawa lotniczego znacząco jednak poszerza ten zakres. Od teraz obejmie niemal wszystkich operatorów dronów średniej i wyższej klasy, także tych, którzy latają wyłącznie rekreacyjnie.
Jak tłumaczy Kubś, wprowadzenie nowych przepisów ma uporządkować dynamicznie rozwijający się rynek i zbliżyć go do standardów europejskich.
Dzięki temu każdy lot będzie zaplanowany, monitorowany, kontrolowany, podobnie jak dzieje się w przypadku samolotów. Tak naprawdę te przepisy nie mają utrudniać życia operatorom i pilotom, tylko ułatwiać legalne i bezpieczne wykonywanie lotów w całej Europie. To jest taki krok w stronę pełnej profesjonalizacji branży dronowej i przygotowanie gruntu pod przyszłość, w której drony będą stałym elementem przestrzeni powietrznej
– dodał.
Podobne zdanie ma Przemysław Pikiel, pilot drona działający w branży filmowej. W jego opinii nowe przepisy to nie tylko formalność, ale także konieczny krok w stronę większej odpowiedzialności użytkowników.
Są sytuacje, że taki rekreacyjny dron lata nad osiedlem, nisko, szybko i stwarza zagrożenie bezpieczeństwa dla osób postronnych. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie. Być może sprowadzi to niektórych na ziemię
– przekazał.
Nowe regulacje to również element szerszej polityki bezpieczeństwa. Jak przypomina starszy aspirant Rafał Jackowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, brak polisy będzie karany.
W przypadku legitymowania pilota bezzałogowego statku powietrznego funkcjonariusze sprawdzaj, czy taka osoba posiada odpowiednie uprawnienia do wykonywana lotów, jak również to, w którym miejscu lata. Po wejściu w życie przepisów o obowiązkowym ubezpieczeniu, to również będzie podlegało weryfikacji
– powiedział.
Eksperci nie mają wątpliwości, że zmiany wprowadzą porządek w branży. Od połowy listopada rynek dronowy w Polsce może wyraźnie się podzielić. Po jednej stronie znajdą się profesjonaliści, którzy zaakceptują nowe obowiązki i dostosują się do przepisów, po drugiej – amatorzy, którzy zrezygnują z większych konstrukcji na rzecz ultralekkich modeli zwolnionych z obowiązku OC.
A to dopiero początek transformacji. Od stycznia 2026 roku pilotów czekają kolejne zmiany – wprowadzone zostaną nowe kategorie uprawnień oraz dodatkowe egzaminy, które mają jeszcze bardziej ujednolicić zasady latania w europejskiej przestrzeni powietrznej.
Posłuchaj relacji Piotra Jaguszewskiego
Autor: P. Jaguszewski
Redakcja: A. Niebojewska
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Nielegalne quady i porzucane odpady. Lasy Państwowe sięgają po nowoczesne technologie
-
Rozbudowa Tarczy Wschód. Wojsko testuje nowe technologie ochrony granicy
-
Nowoczesne technologie kluczem do przyszłości rolnictwa w regionie
-
Kamery, drony i quady na granicy z Rosją. Straż Graniczna modernizuje sprzęt




























