Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: -2 °C pogoda dziś
JUTRO: -4 °C pogoda jutro
Logowanie  

Męski event

fot. Sławomir Ostrowski

Czy to przypadek, że o profilaktycznej podwójnej mastektomii Angeliny Jolie wypowiadają się krytycznie mężczyźni?

„Błyskotliwe” wypowiedzi zaliczyli ostatnio m.in.: publicyści: katolicki – Tomasz Terlikowki, tabloidowy – Łukasz Warzecha, oraz politycy, wśród nich lekarz i poseł PiS Bolesław Piecha.

Tomasz Terlikowski na portalu Fronda napisał: Rak piersi czy jajników jest – w przypadku Angeliny Jolie – wydarzeniem czysto wirtualnym, a operacja, której poddała się aktorka, jest jak najbardziej realna i niesie ze sobą cały szereg skutków ubocznych czy zagrożeń. Usunięcie jajników, które zapowiada obecnie Jolie, będzie skutkowało w całym jej życiu, a wielu z jej skutków nie da się usunąć, a mastektomia także nie jest usunięciem pryszczy.

Łukasz Warzecha z kolei na swoim profilu na Twitterze uważa, że: Z tą Jolie to jakaś kompletna paranoja. Równie dobrze może sobie wyrwać zęby, bo może zdarzyć się próchnica. Wycinanie sobie piersi, bo jest „wysokie prawdopodobieństwo” zachorowania to kwestia dla psychiatry.

A poseł PiS Bolesław Piecha nomen omen ginekolog diagnozuje w Radiu TOK FM: Mamy do czynienia z pewnym eventem, dramatycznym eventem dotyczącym amputacji całkowitej gruczołów piersiowych. Jeżeli chodzi o piersi i przypadek Angeliny Jolie, to mamy do czynienia z pewnym dziwnym miksem: pewnie pani Jolie nie wygląda mniej sexy, ponieważ wszczepiła sobie implanty. – A co, jakby się dowiedziała, że ten antygen może wskazywać na duże ryzyko jajnika? Wytnie sobie jajniki? A gdybyśmy myśleli o raku szyjki macicy, to co? Nie lepiej urodzić jedno dziecko i wyciąć sobie macicę? Nie dajmy się zwariować.

A ja pytam: kto dał im prawo osądzać kobietę (nota bene uznawaną za najpiękniejszą na świecie), która odważyła się na taki krok?

Oczywiście tym prawem jest wolność słowa. Z kolei każdy z nas ma prawo powiedzieć co sądzi o moralizatorach i pseudoekspertach od kobiecych piersi i jajników. I właśnie ja również z tego prawa korzystam.

Mam dość konserwatystów. Mam dość mężczyzn, którzy wypowiadają się na temat kobiecych spraw. Mam dość mężczyzn, którzy mówią mi jak mam żyć.

I apeluję – zajmijcie się swoją prostatą!

Z punktu widzenia kobiety, dla której cielesne atrybuty są wyznacznikiem kobiecości (czyli tego, co nas odróżnia od mężczyzn), decyzja Angeliny jest heroiczna. I nie bez kozery przytaczam słowo „heroizm” wypowiedziane przez partnera życiowego aktorki Brada Pitta. Mało jest kobiet, które zdecydowałaby się na ten czyn? Bo w Polsce w ogóle mało kobiet chce wiedzieć czy nie toczy je rak. Jeszcze do niedawna pierwsza wizyta u onkologa miała miejsce wtedy, gdy było już za późno. Dziś dzięki licznym kampaniom i programom profilaktycznym coraz więcej kobiet trafia do lekarza z rakiem w początkowym stadium. Nasuwa się więc pytanie: czy to jest profilaktyka?

Profilaktyka zdrowotna to działanie zapobiegające chorobom. A więc czyn Angeliny jak najbardziej wpisuje się w tę definicję. W Polsce badanie stwierdzenia lub wykluczenia mutacji genu BRCA1, a więc takie któremu poddała się aktorka, kosztuje ok. 300 złotych. Z kolei badania cytologiczne i mammograficzne można zrobić za darmo. Każdego roku miliony Polek dostaje pisemne zaproszenia.

Tymczasem tylko 4 na 10 zaproszonych kobiet przychodzi na darmowe badania mammograficzne. W ubiegłym roku wysłano 2,5 mln zaproszeń. Jeszcze mniej kobiet decyduje się na badania cytologiczne, które pozwalają wcześnie wykryć raka szyjki macicy. W tej sprawie w ubiegłym roku wysłano 3,3 mln zaproszeń – zgłosiło się 760 tysięcy kobiet. Na 760 tysięcy wykonanych badań cytologicznych, raka szyki macicy wykryto u 1700 kobiet, natomiast u kolejnych 20 tysięcy wykryto łagodne zmiany. Z kolei na ponad milion wykonanych badań mammograficznych u 3 tysięcy zdiagnozowano raka piersi. Dla kolejnych 4,5 tys. badanie skończyło się podejrzeniem nowotworu. W większości wykryte zmiany były łagodne.

Warto się badać i warto z całych sił zachęcać kobiety do robienia testów. A jeśli robi to celebry tka na własnym przykładzie, tym bardziej należy to docenić. Niestety wielu tego nie rozumie.

O ile Terlikowskiego i Warzechę jestem w stanie jakoś tam rozgrzeszyć, bo wiedzę o kobiecych piersiach czerpią zapewne z doświadczeń organoleptycznych, o tyle Piechy(lekarza ginekologa!) nie rozumiem. To tak jakby narobić we własne gniazdo. Albo strzelić sobie w kolano. No chyba że ginekolog wsiąkł w politykę i zaprezentował poglądy swego klubu.

Na szczęście są jeszcze mężczyźni, którzy potrafią na cielesność kobiet spojrzeć innym okiem. Jednym z nich jest prof. Wojciech Burszta – kulturoznawca i antropolog kultury*. Pytany przez dziennikarza Gazety.pl wyjaśnia skąd biorą się takie opinie: – Te wypowiedzi są związane z tym, co się nazywa alternatywnym stylem życia. Chodzi o to, że mastektomia Jolie wydaje im się zagrożeniem norm większościowych. Do tego Angelina Jolie jest postacią niezwykle kontrowersyjną, nawet w samym Hollywood. Ma też jedną nieprzyjemną cechę. Jest celebrytką. Prawica polska nie znosi celebrytów i ludzi bogatych. Nieraz już to udowadniała w swoich wypowiedziach. Każda, nawet najbardziej szlachetna inicjatywa ludzi bogatych nie jest dobrze widziana na prawicy. To, co słyszymy, nie pozostawia wątpliwości, że obyczajowy zaścianek, który jest wpisany w myślenie konserwatywne w Polsce, objawił się z całą mocą. Jestem zbulwersowany ich nieuctwem.

Dalej przekonuje, że krytyczne opinie wypływają z postrzegania świata przez pryzmat wiary: Antropolodzy mówią, że kieruje nimi taka biblijna wersja porządku społecznego i relacji płci. W Biblii jest zapisane, że kobieta jest jałową ziemią, którą mężczyzna zapładnia. Mężczyzna jest sprawcą wszystkiego. Skoro kobieta jest jałowa i tylko przyjmuje dobrodziejstwo, które przynosi mężczyzna, tym samym jest traktowana jako podrzędna istota. Kobieta, oczywiście, może się w swoim kręgu wypowiadać, natomiast reguły i istotę świata wypowiadają mężczyźni.

Mam nadzieję, a właściwie wiem, że przykład Angeliny Jolie zmobilizuje wiele kobiet do profilaktycznych badań. A to oznacza, że mniej matek i żon umrze na raka piersi, czy szyjki macicy.

I jeszcze jedno drodzy panowie – trzeba mieć „jaja”, by taką decyzję podjąć.

 

*Prof. Wojciech Burszta jest kierownikiem Katedry Antropologii Kultury SWPS i profesorem w Instytucie Slawistyki PAN.

 

 

Przeczytaj poprzedni wpis:
9 Rotariańska Majówka Lotnicza

Atrakcje lotnicze, występy i koncerty, konkursy i animacje rodzinne – to tylko część atrakcji 9. Rotariańskiej Majówki Lotniczej w Olsztynie. Rodzinny piknik odbywa się na lotnisku...

Zamknij
RadioOlsztynTV