Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna
800 złotych mandatu za 5 ton śmieci. Kontrowersyjny finał sprawy w Barczewie
Ponad 5 ton nielegalnie zakopanych odpadów i 800 zł mandatu – to finał sprawy składowania odpadów na terenie byłej Metalowej Spółdzielni Inwalidów w Barczewie. Sprawę rok temu zgłosił sygnalista. Co udało się ustalić?
Według zgłoszenia na terenie byłej Metalowej Spółdzielni Inwalidów w Barczewie zakopane miały być beczki z chemikaliami. Inspektorzy Wydziału Zwalczania Przestępczości Środowiskowej Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Olsztynie rzeczywiście odkopali odpady w kilku miejscach na terenie zakładu. Jak się okazało, w sumie było ich ponad 5 ton. Nie było tam jednak beczek z chemikaliami, lecz zaschnięte farby, odpady z wyrobów produkcyjnych oraz porozbiórkowe z budynków.
Zostały wystawione grzywny. Jak przekazała nam rzeczniczka WIOŚ Ada Wasilewska, są to grzywny wysokości 300 i 500 zł. Sprawą zajęła się prokuratura.
Takie postępowanie toczyło się z zawiadomienia władz Barczewa. Dotyczyło przechowywania na działce pojemników z farbami bądź po farbach
– powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
Śledztwo zakończyło się umorzeniem. Odpady były zakopywane po 1995 roku i właśnie z powodu przedawnienia sprawa została przez prokuraturę umorzona.
Posłuchaj relacji Aleksandry Skrago
Autor: A. Skrago
Redakcja: M. Rutynowski


























