Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 21 °C pogoda dziś
JUTRO: 23 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Konserwator chce zająć olsztyńskie „szubienice”. Czy pomnik trafi do muzeum?

Fot. A. Piedziewicz

Warmińsko-mazurski konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, na którym widnieją sowieckie symbole, m.in. sierp i młot. Konserwator zamierza przekazać pomnik do muzeum.

Do czasu wydania prawomocnej decyzji w tej sprawie pomnikiem nadal administruje miasto.

Wojewódzki konserwator zabytków w Olsztynie Dariusz Barton wysłał  komunikat, w którym poinformował o wszczęciu postępowania administracyjnego zmierzającego do czasowego zajęcia pomnika i przekazania go do muzeum.

Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku.

Rzecznik prasowy konserwatora zabytków Bartłomiej Skrago wyjaśnił, że do czasu zakończenia rozpoczętego dziś postępowania administracyjnego pomnikiem nadal zarządza miasto – jest on własnością Olsztyna. Jeśli konserwator przejmie pomnik będzie mógł decydować o jego losie bez konsultacji z miastem.

Trudno w tym momencie powiedzieć, jak długo potrwa wszczęte postępowanie, prawo mówi o 60 dniach, ale może to ulec przedłużeniu. Takie postępowania wszczyna się niezwykle rzadko, to nie będzie prosta sprawa, musimy w tym postępowaniu rozstrzygnąć wiele kwestii.

To pierwsze tego typu postępowanie w regionie.

Historia pomnika

Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie – ze względu na swój kształt – „szubienicami”, od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje. Początkowo był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda i czołgi. Aby wzmocnić jego symbolikę grupa rzeźbiarzy pod kierunkiem Xawerego Dunikowskiego w latach 50. XX w – wykonała pomnik z kamienia pochodzącego z rozbiórki pomnika Tannenberg-Denkmal. Na obrzeżach Olsztynka uświetniał przed wojną pamięć o zwycięskiej bitwie z 1914 roku i jednocześnie był mauzoleum Paula Hindenburga.

Postulaty o rozbiórkę „szubienic”

Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę „szubienic”, przed którymi zorganizowano parking, niektórzy historycy chcieliby jego pozostawienia i opatrzenia tego miejsca tablicami informacyjnymi. Miasto od lat nie spełniło żadnego z tych postulatów. Po wybuchu wojny na Ukrainie prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.

Odpadające płyty, napisy, banery

Od czasu wybuchu wojny na Ukrainie pomnik regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem „solidarni z Ukrainą”, polską flagę z napisem „Katyń”. Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą „russkij mir” i symbolami sierpa, młota, listery „Z” i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery.

Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika.

Konserwator zabytków wszczyna postępowanie

Konserwator zabytków podkreślił, że decyzję o wszczęciu postępowania administracyjnego podjął po konsultacji z ministerstwem kultury i wojewodą warmińsko-mazurskim. Od wydanej decyzji miasto będzie się mogło odwołać do ministerstwa, a jeśli nie będzie zadowolone z decyzji resortu – do sądu administracyjnego.

Fot. A. Niebojewska

 

Fot. A. Niebojewska

Fot. A. Niebojewska

„Szubienice” po kontroli nadzoru budowlanego

„Szubienice” zagrażają życiu ludzi. Koszt remontu to przynajmniej kilkaset tysięcy złotych

Minister kultury chce przenieść olsztyńskie „szubienice” bez zgody prezydenta

Autor: PAP
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

 

 

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Olsztyn, pomnik, szubienice, konserwator zabytków, pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, pomnik Olsztyn
Zmiana organizacji ruchu w Olsztynie. Powstaną trzy tymczasowe ronda [MAPY]

W najbliższy weekend (10-12 czerwca) czekają nas kolejne zmiany w organizacji ruchu. Tym razem dotyczą ul. Krasickiego oraz skrzyżowania ulic Pstrowskiego, Synów Pułku i Wyszyńskiego. Zmiany...

Zamknij
RadioOlsztynTV