Europa śladami filmów i seriali. Weronika Szabelewska o turystyce ekranowej

Od lewej: K. Janków-Mazurkiewicz (prowadząca spotkanie) i Weronika Szabelewska (dziennikarka i podróżniczka). Fot. MBP
Europę można zwiedzać śladami ulubionych filmów i seriali – przekonywała w Olsztynie dziennikarka i podróżniczka Weronika Szabelewska. Na spotkaniu w bibliotece Planeta 11 opowiadała o swoim „Filmowo-serialowym przewodniku po Europie”.
Jak przekazała Weronika Szabelewska, to co oglądamy, przekłada się na kierunki naszych podróży.
Na pewno miejsca z serialu „Biały Lotos”. Sycylia przeżywa bum. „Gra o Tron” i Chorwacja, bo tam jednak turyści tłumnie jeżdżą i odwiedzają te miejsca. Do tego miejsca związane „Harrym Potterem”, „Emily w Paryżu”. Zawsze się znajdą jacyś fani. Ten trend jest rosnący
– powiedziała.
Weronika Szabelewska przytoczyła też praktyki zza oceanu.
Moim ulubionym przykładem jest ośrodek, w którym powstał film Dirty Dancing. Tam do tej pory można pojechać na wakacje, kupić cały pakiet tygodniowy, przeżyć wakacje niczym Baby. Takim miejscem będzie też Hotel Plaza w Nowym Jorku, gdzie można spędzić czas jak Kevin z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”, przejechać się limuzyną i zjeść pizzę z samym serem
– dodała.
A co w Polsce? Fani serialu „Ranczo” mogą odwiedzić miejscowość Jeruzal na Mazowszu, by usiąść na najbardziej znanej ławeczce w kraju. Z kolei w Olsztynie można szukać kadrów ze „Stawki większej niż życie”.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: M. Sadowska
Redakcja: P. Jaguszewski





























