Coraz więcej diagnoz ADHD u dorosłych. „Objawy były wcześniej niewidoczne”

Psycholog Paulina Pietrzak. Fot. A. Pastuszka
Coraz więcej osób w wieku 30–50 lat odkrywa, że ich wieloletnie trudności mogą mieć związek z ADHD. Skąd bierze się ten trend i dlaczego tak wiele osób jest diagnozowana dopiero w dorosłości?
Jak podkreśliła w Porannych Pytaniach elbląskiej redakcji Radia Olsztyn psycholog Paulina Pietrzak, zmieniła się nie tylko świadomość społeczna, ale też podejście medycyny do diagnostyki tego zaburzenia.
Osoby, które wcześniej nie mogły zostać zdiagnozowane, dziś zauważają swoje objawy i mogą w końcu o siebie zadbać
– mówiła.
Ekspertka zwróciła uwagę, że droga do diagnozy rzadko jest prosta, a objawy ADHD często bywają mylone z innymi trudnościami psychicznymi.
Najpierw pojawia się depresja albo zaburzenia lękow. Dopiero pogłębiona diagnostyka pokazuje, co jest pod spodem
– dodała.
Objawy choroby często są maskowane. Jak zauważyła, są to zazwyczaj idealni pacjenci, ale dzieje się tak kosztem ogromnego napięcia, które narasta latami.
Paulina Pietrzak odniosła się również do popularnych mitów dotyczących leczenia ADHD.
To nie jest tak, że przyjmujemy tabletkę i nagle zapada cisza w głowie. ADHD z nami zostaje. Uczymy się nim zarządzać
– podsumowała.
Posłuchaj rozmowy Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy


























