Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Ryzykowne zjazdy na sankach? Część mieszkańców apeluje o zabezpieczenia
Realne zagrożenie czy zbyt daleko posunięta ostrożność? Do Radia Olsztyn zwrócili się słuchacze, którzy przekonują, że należy zabezpieczyć górki, z których dzieci zjeżdżają na sankach.
Mieszkańcy olsztyńskiego Zatorza podają przykład tzw. Górki Jasia. Kilka lat temu miasto zagospodarowało tam skwer. W efekcie faktycznie są miejsca, gdzie mali saneczkarze zjeżdżający z górki mogą łatwo wjechać w drzewa lub ławki. Dlatego część mieszkańców uważa, że należy te miejsca zabezpieczyć.
Trzeba zwrócić uwagę, żeby ta droga z górki była po prostu bezpieczna, nie było na niej żadnych krzaków, drzew czy innych przeszkód (…) Powinny być jakieś osłonki gumowe czy coś takiego, żeby było to zabezpieczone (…)
– powiedziały panie Anna i Grażyna.
Nie wszyscy mieszkańcy podzielają jednak ten pogląd.
Pamiętam swoje dzieciństwo – nieraz rozwaliło się głowę czy rękę i człowiek żyje do dziś. Bez przesady
– uważa pani Małgorzata.
Michał Koronowski z Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu przekonuje, że za bezpieczeństwo dzieci powinni odpowiadać w takich sytuacjach rodzice, a nie miasto.
Młodzież ta powinna być pod opieką rodziców lub opiekunów prawnych. Jak w każdym takim przypadku liczymy na zdrowy rozsądek osób korzystających z uroków zimy
– powiedział Michał Koronowski.
ZDZiT twierdzi również, że wprowadzenie specjalnych zabezpieczeń we wszystkich miejscach wykorzystywanych do zabawy na sankach byłoby niemożliwe.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Niebojewska































