Olsztyn, Aktualności
W najbliższą niedzielę mieszkańcy Gietrzwałdu zdecydują o losie wójta Marcina Sieczkowskiego
23 kwietnia odbędzie się referendum w sprawie odwołania wójta gminy Gietrzwałd przed upływem kadencji. Aby referendum było ważne do urn musi pójść 1230 osób.
Wójt Marcin Sieczkowski straci stanowisko, jeżeli za jego odwołaniem opowie się ponad połowa głosujących.
W grudniu Marcin Sieczkowski usłyszał ponad 200 zarzutów dotyczących niedopełnienia obowiązków. Miał się tego dopuścić w latach 2011-2014, gdy nie był jeszcze wójtem, ale urzędnikiem w referacie planowania przestrzennego Urzędu Gminy w Gietrzwałdzie. Według śledczych, wójt podrobił pieczątki i podpisy uprawnionego urbanisty na decyzjach o warunkach zabudowy oraz o lokalizacji inwestycji celu publicznego. W jednym przypadku podrobił też poświadczenie złożenia warunków zabudowy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Odniósł z tego osobistą korzyść, bo akurat ta decyzja o warunkach zabudowy dotyczyła działki, którą obecny wójt później kupił.
Wójt Marcin Sieczkowski nie zgodził się z zarzutami prokuratury. Jak mówił cieszy się, że sprawa trafi wreszcie do sądu, bo będzie mógł udowodnić swoją niewinność. Dopytywany o szczegóły odpowiadał, że wszystko dokładnie wyjaśni przed sądem, a zarzuty mieszkańców określił mianem „absurdalnych”.
(APiedziewicz/BSChromy)
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Węgrzy odrzucili prorosyjski kurs. Były konsul Pál Attila Illés komentuje wyniki wyborów
-
Skutki wichury w regionie: awarie prądu, powalone drzewa i uszkodzone dachy
-
Polska 2050 ostrzega przed Polexitem i apeluje do marszałka Sejmu
-
„Kobieta. Zdrowa, Silna. Bezpieczna”. Spotkanie mieszkanek wsi w Gietrzwałdzie




























