Takie usta to skarb
Wiceminister skarbu Urszula Pasławska gościła z pierwszą tzw. gospodarską wizytą na Warmii i Mazurach. Od kiedy zamieniła fotel wicemarszałka województwa w Olsztynie na wiceministra skarbu w Warszawie, rzadko można było ją ujrzeć w naszym regionie. Na początku lutego na zaproszenie burmistrza Stanisława Trzaskowskiego odwiedziła specjalną strefę ekonomiczną w Dobrym Mieście. Czemu miała służyć ta wizyta? Zarówno pani wiceminister jak i burmistrz za bardzo nie umieli tego mediom wytłumaczyć. Ale to przecież gospodarska wizyta, więc specjalnego powodu być nie musi. Sama zrobiłabym to samo na miejscu burmistrza Trzaskowskiego, bo mieć „kogoś” w ministerstwie skarbu to… skarb!
Ale ja nie o tym.
Pani Urszula prywatnie jest elegancką kobietą. Będąc trzydziestoparolatką zasiadła w fotelach: wiceministra skarbu i wiceprezesa partii (PSL). To o czymś świadczy i do czegoś zobowiązuje. Największym atutem pani wiceminister jest niewątpliwie zgrabna figura, którą podkreśla znakomicie skrojonymi garsonkami, czy spodnium. Widziałam panią Urszulę w wielu kreacjach i za każdym razem zastanawiałam się jak ona to robi, że nic się nie marszczy. W końcu zapytałam. Zdradziła mi, że zawsze korzysta z usług sprawdzonej krawcowej, bo dobrze skrojony ubiór to podstawa jej anturażu. I gwarancja, że nie natknie się na inną kobietę w podobnej kiecce, ale to już moje spostrzeżenie. Sama nie uważa się za piękność, choć nie przeczy, że uroda pomaga jej w politycznym świecie, opanowanym wciąż przez mężczyzn. Zresztą wielokrotnie widziałam przy okazji różnych imprez, jak panowie z uwielbieniem wodzili wzrokiem po posągowej figurze pani Urszuli.
Ale Warszawa to Warszawa. Tu możliwości są duże, zobowiązania co do wyglądu i stroju większe, no i stanowisko eksponowane.
Ponad półroczny pobyt w stolicy odmienił, na korzyść oczywiście, panią Urszulę. Gdy pojawiła się na konferencji prasowej w Dobrym Mieście, od razu rzuciła mi się w oczy zmiana. Na początku nie wiedziałam o co chodzi, ale potem doznałam olśnienia. Otóż moim zdaniem pani Urszula ma pełniejsze usta, a dokładnie górną wargę. I wygląda znakomicie!
Zapytałam o tę zmianę, unikając pytania wprost i dostałam odpowiedź. Jaką?
Posłuchajcie:




























