Noc spędził w lesie. Pies pomógł uratować właściciela, który utknął w bagnie

Fot. Olsztyn
O wielkim szczęściu może mówić 30-latek, który wybrał się na grzyby z psem i wpadł do bagna. Wołanie o pomoc usłyszało dwóch młodych mężczyzn.
Jak powiedziała Radiu Olsztyn nadkomisarz Agata Jonik z ełckiej policji, natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Do człowieka wzywającego pomocy doprowadził funkcjonariuszy pies zaginionego.
W pewnym momencie pies pobiegł za zwierzyną, a kiedy dłuższy czas nie wracał, właściciel poszedł go szukać. Ze względu na zapadający zmrok stracił orientację w terenie. W pewnym momencie usłyszał piszczenie psa i chcąc mu pomóc, razem ze zwierzęciem wpadł do bagna i nie mógł z niego wyjść
– podała policja.
Przemoczony mężczyzna wołał o pomoc. Wołanie to usłyszeli odpoczywający na drugim brzegu jeziora mężczyźni, którzy wezwali policję. Gdy funkcjonariusze z megafonami i latarkami próbowali zlokalizować zaginionego zauważyli psa, który na widok policjantów zawrócił i wbiegł w zarośla.
Pies przez kilkaset metrów prowadził policjantów, aż doprowadził ich do swojego pana. Na miejscu policjanci odnaleźli zziębniętego i wystraszonego 30-latka
– podano.
Funkcjonariusze ogrzali mężczyznę i odwieźli do domu.
Posłuchaj wypowiedzi
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

























